Ceny energii szybują. Pilne spotkanie ambasadorów UE

Ceny diesla w Europie od końca lutego podwoiły się, a ceny gazu wzrosły w tym czasie o 140 procent - przyznaje Komisja Europejska. Wysokie ceny uderzają zarówno w mieszkańców, jak i w europejski przemysł - przekazała rzeczniczka KE Paula Pihno.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Sytuacją energii na światowych rynkach zajmą się dziś pilnie ambasadorowie państw UE. Spotkanie zwołała prezydencja irlandzka. Jak poinformowała, rynek diesla jest obecnie „bardzo napięty”, co prowadzi do wysokich cen dla konsumentów na całym świecie. Państwa UE i Komisja mają ściśle koordynować dalsze działania.
Bruksela zaznacza jednak, że nie ma na razie w UE problemu z dostawami paliwa. „Dostawy są na razie stabilne” – powiedziała rzeczniczka KE ds. energii Anna-Kaisa Itkonen. Problemem są przede wszystkim gwałtownie rosnące ceny.
W tej sytuacji na UE naciskają Stany Zjednoczone. Waszyngton chce, by europejskie państwa rozważyły uwolnienie części strategicznych zapasów diesla. Jednocześnie USA same rozważają ograniczenie eksportu diesla, aby zwiększyć podaż paliwa na własnym rynku.
Komisja Europejska sprzeciwia się amerykańskiemu pomysłowi ograniczenia eksportu. „Zdecydowanie odrzucamy jakikolwiek zakaz diesla. Taki zakaz nie byłby korzystny dla nikogo” – powiedziała Itkonen. Chodzi o ewentualny zakaz lub ograniczenie eksportu diesla z USA.
Jednocześnie Bruksela rozmawia z państwami członkowskimi o możliwym wykorzystaniu europejskich rezerw. Na razie nie ma decyzji, czy zapasy zostaną uwolnione, kiedy miałoby to nastąpić i w jakiej ilości. Francja, która przewodniczy w tym roku G7, chce zwołać wideokonferencję przywódców państw G7. Mają oni skoordynować działania, które pozwolą ograniczyć presję na ceny i zapewnić bezpieczeństwo dostaw.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.