Kreml dopiął swego. "Nowaja Gazieta" kończy działalność

"Zostaliśmy zabici. 9 listopada wyłączymy światła w domu, w którym mieszkamy od 30 lat, wyłączymy serwery i wyjedziemy. Gazeta już nie istnieje. Władze rosyjskie i rosyjskie służby specjalne zmusiły redakcję do zaprzestania pracy" - przekazano w oświadczeniu redakcji.
"Nowaja Gazieta" rozwiązana. Redakcja uderza w rosyjskie służby
Siedziba redakcji mieściła się przy zaułku Potapowskim w centrum Moskwy. Dziennikarze pracowali tam od 29 lat - wyjaśnia portal Meduza, który opublikował oświadczenie Siergieja Sokołowa.
"Ponad trzydzieści lat życia razem z krajem i jego obywatelami skończy się dla nas na ulicy, bez środków do życia, pod ciągłym zagrożeniem represji" - przekazała gazeta.
"Czasami te lata były rozpaczliwie gorzkie. Gorzkie, ponieważ właśnie w czasie rządów tego reżimu, a nie w bandyckich latach 90., z motywów politycznych, za wypełnianie swojego zawodowego i obywatelskiego obowiązku, zostali zabici nasi koledzy: Igor Domnikow, Jurij Szczekoczin, Anna Politkowska, Stanisław Markiełow, Anastasija Baburowa i Natalja Estemirowa" - wymieniają dziennikarze.
Redakcja "Nowaja Gaziety" zaznacza, że decyzję o eksmisji z siedziby traktuje jako kolejny polityczny cios.
"To skoordynowane działanie. Nikt nie da się przekonać wymówkami banków, że robią to na podstawie wewnętrznych zasad korporacyjnych. Są to zewnętrzne zasady ustanowione przez represyjny aparat państwowy, przez funkcjonariuszy FSB, którzy przeniknęli pod dachem każdej organizacji. Uważają kraj za swoją własność" - grzmią sygnatariusze oświadczenia.
Kreml ucisza rosyjskie niezależne media
Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę władze Rosji zablokowały strony internetowe "Nowaja Gaziety" i usunęły jej wpis do rejestru dzienników i czasopism. We wrześniu 2026 roku Kreml uznał wydawnictwo za "zagranicznego agenta", czyli jednostkę działającą przeciwko państwu.
W oświadczeniu Sokołow podkreśla, że rosyjskie władze odcięły tytuł prasowy nie tylko od formalnego statusu, ale i systemów płatniczych umożliwiających przyjmowanie wpłat od czytelników. To - jak stwierdza - pogrzebało gazetę.
"Dziękujemy wszystkim, którzy nas wysłuchali. Ostatni numer zostanie opublikowany" - zapewniają dziennikarze.
"Polityczny WF": Gra o Trybunał. Będzie wytrychem do omijania wet?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.