18 powiatów na wschodzie Polski. Wiemy, gdzie nocą zawyły syreny
W 18 powiatach na Lubelszczyźnie w nocy włączono syreny alarmowe ostrzegające o zagrożeniu uderzeniu z powietrza - dowiedziała się WP. Wojsko przekazało później, że żaden obiekt nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej.
Jeden z dronów miał spaść w okolicach miasta Włodzimierz na Ukrainie, niedaleko polskiej granicy
Źródło zdjęć: © PAP
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegło w czwartek późnym wieczorem mieszkańców woj. lubelskiego i podkarpackiego w związku z zagrożeniem atakiem z powietrza. "Znajdź bezpieczne miejsce, stosuj się do poleceń służb, oczekuj dalszych komunikatów" - podano.
"Po odebraniu sygnału FALA i GROM na terenie miasta włączono syreny alarmowe. Proszę o poważne potraktowanie zaistniałej sytuacji i udanie się w bezpieczne miejsce" - apelował około godz. 23 w czwartek do mieszkańców Chełma prezydent miasta Jakub Banaszek. Po kilkunastu minutach alert został odwołany.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Syreny alarmowe w 18 powiatach regionu
Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, syreny alarmowe włączono w sumie w 18 powiatach na Lubelszczyźnie: łukowskim, bialskim, ryckim, radzyńskim, parczewskim, lubartowskim, włodawskim, łęczyńskim, świdnickim, chełmskim i krasnostawskim, biłgorajskim, zamojskim, hrubieszowskim, tomaszowskim oraz w miastach Biała Podlaska, Zamość i Chełm.
- Zgodnie z informacją z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego system zadziałał sprawnie - przekazał WP rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz.
Dodaje, że chodzi o system syren alarmowych zarządzanych z poziomu Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie oraz Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej.
- Raporty będą jeszcze spływać z tych obszarów, gdzie operują powiatowe centra zarządzania kryzysowego, więc dopiero dziś będziemy mieli pełny obraz tej sytuacji - dodaje Marcin Bubicz.
Syreny alarmowe włączono z powodu drona, który zbliżył się niebezpiecznie blisko granicy z Polską. Jak potwierdziło w nocy wojsko, ostatecznie żaden obiekt nie znalazł się w polskiej przestrzeni powietrznej. Aplikacje radarowe przekazywały, że jeden z dronów spadł w pobliżu miasta Włodzimierz w Ukrainie, które jest położone blisko granicy z Polską.
- Zgodnie z informacją z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, nie było naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej - potwierdza rzecznik wojewody lubelskiego.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.