Sławomir Mentzen kpi z propozycji PiS. "Niewyszkolone mięso armatnie"
W sobotę w Stalowej Woli odbyła się trzecia edycja kongresu Armia poświęconego bezpieczeństwu i obronności. Na imprezie przemawiał m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Poseł przekonywał, że gotowość obronna dotyczy nie tylko wojska, lecz całego społeczeństwa.
Polsce potrzebne są setki tysięcy rezerwistów gotowych do służby i walki
— mówił Jarosław Kaczyński.
Czytaj nas częściej w Google
W nawiązaniu do tej wypowiedzi PiS w swoich mediach społecznościowych przedstawił trzy filary "planu na bezpieczną Polskę". Pierwszym z nich są powszechne szkolenia obronne. Dla mężczyzn byłyby one obowiązkowe i trwały 16 dni.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
PiS przedstawił swoją propozycję. Chodzi o obowiązkowe szkolenia wojskowe
Do tej zapowiedzi odniósł się na platformie X kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek.
Prawo i Sprawiedliwość ma konkretną wizję budowy bezpieczeństwa Polski. Wprowadzimy Narodowy Program Gotowości Obronnej! Chcemy państwa, które nie tylko modernizuje armię, ale również przygotowuje obywateli i buduje silne, wyszkolone rezerwy
— napisał Przemysław Czarnek.
Dlatego proponujemy 16-dniowe obowiązkowe szkolenia wojskowe dla mężczyzn
— poinformował poseł PiS.
Sławomir Mentzen reaguje na wpis Przemysława Czarnka. Mocne słowa
Na propozycję Przemysława Czarnka szybko zareagował jeden z liderów Konfederacji. Sławomir Mentzen zakpił z niej, zaznaczając, że w 16 dni nie da się wyszkolić silnych rezerw.
W 16 dni nie będziecie mieli nawet wyszkolonego wartownika, nie mówiąc już o kimś, kto jest w stanie działać na współczesnym polu walki i używać sprzętu wojskowego. Rezerwa nie służy do tego, żeby cyferki zgadzały się w tabelkach, tylko do udziału w prawdziwej walce
— napisał Sławomir Mentzen.
Po 16 dniach będziecie mieli tylko niewyszkolone mięso armatnie, a nie kogoś, kto będzie jeździł czołgiem, obsługiwał artylerię, czy operował dronem
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.