CNN TürkKağıthane’de park halindeki otomobil alev alev yandıRTP DesportoJorge Jesus e Bruno Fernandes apelam à uniãoDaily MaverickSouth Africans in America — from the All Blacks to the All WhitesPunchNYSC kidnap: Osun NURTW decries insecurity on highwaysThe Jerusalem PostAs Netanyahu weighs his next coalition, Ofer Winter emerges as a key right-wing spoiler - analysisInquirerSablayan tightens ban on live pig entry amid ASF threat20 MinutenStreit um Jesuskind-Schüsse beendet – Ameti schiesst gegen KlägerColliderRebecca Ferguson's Ambitious Stephen King Sequel Officially Haunts Paramount+النهارالعراق... قتلى وجرحى جراء انفجار عبوة من مخلفات داعش في نينوىESPN CricinfoAvishka Fernando recalled to Sri Lanka's ODI side for tri-series in PakistanZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioDaily MailGlastonbury tickets sell out in just 42 minutes as hundreds of thousands rush to get their spot at next year's festival
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 4, 2026

„Masło wiedźmy” budzi niepokój w polskich lasach. Czym jest tajemnicza maź?

Translate

Jednym z najbardziej charakterystycznych galaretowatych grzybów jest trzęsak pomarańczowożółty (Tremella mesenterica). Jego owocnik ma zwykle kilka centymetrów średnicy, jest intensywnie żółty, złocisty lub pomarańczowy i przypomina pofałdowaną, mokrą galaretkę. Gatunek jest w Polsce pospolity i można go spotkać praktycznie przez cały rok, szczególnie jesienią, zimą i wczesną wiosną. Rośnie przede wszystkim na martwych gałęziach drzew liściastych.

Co ciekawe, nie żywi się bezpośrednio drewnem. Tremella mesenterica pasożytuje na grzybni innych grzybów, przede wszystkim z rodzaju Peniophora – powłocznic. To właśnie te grzyby rozkładają martwe drewno.

Po wyschnięciu trzęsak może niemal całkowicie zmienić wygląd. Galaretowaty owocnik kurczy się, twardnieje i staje się znacznie mniej widoczny. Gdy pojawi się wilgoć, ponownie pęcznieje i odzyskuje charakterystyczną formę. To jedna z przyczyn, dla których galaretowate grzyby tak bardzo rzucają się w oczy po deszczu.

A czym jest „masło czarownic”?

Tu łatwo o pomyłkę. Określenie „masło czarownic” lub „masło wiedźmy” bywa odnoszone także do wykwitu piankowatego (Fuligo septica). To jednak nie jest grzyb.

Fuligo septica należy do śluzowców, zaliczanych obecnie do grupy Amoebozoa. NCBI klasyfikuje ten gatunek w obrębie królestwa Eukaryota, typu Amoebozoa i klasy Myxogastria.

Śluzowiec może początkowo wyglądać jak żółta, bezkształtna plama. W fazie plazmodium jest jednak żywym organizmem, który może się powoli przemieszczać w poszukiwaniu pożywienia. Żywi się przede wszystkim mikroorganizmami, w tym bakteriami i grzybami, związanymi z rozkładającą się materią organiczną.

Jego ruch jest tak powolny, że człowiek nie jest w stanie dostrzec go gołym okiem. Z czasem organizm przekształca się w strukturę służącą do produkcji i rozprzestrzeniania zarodników.

Czy „masło wiedźmy” jest groźne?

Sam widok takiego organizmu nie powinien być powodem do niepokoju. Fuligo septica nie jest uznawany za organizm toksyczny dla ludzi, roślin czy zwierząt. Źródła przyrodnicze zwracają jednak uwagę, że jego zarodniki mogą być alergenem dla osób szczególnie wrażliwych.

Nie oznacza to jednak, że każdy żółty, galaretowaty twór znaleziony w lesie można bezpiecznie zjeść.

W przypadku trzęsaka pomarańczowożółtego (Tremella mesenterica) sytuacja jest bardziej skomplikowana niż sugeruje część popularnych opisów w internecie. Polska baza grzyby.pl klasyfikuje ten gatunek jako niejadalny. Podobnie nie należy przedstawiać go jako polecanego produktu kulinarnego tylko dlatego, że nie jest uznawany za silnie toksyczny.

Dlatego w polskich warunkach najbezpieczniejsza zasada jest prosta: nie zbieraj galaretowatych organizmów, jeśli nie masz pewności co do ich identyfikacji i statusu kulinarnego.

Nie tylko ciekawostka. Śluzowiec potrafi gromadzić metale

Fuligo septica ma jeszcze jedną niezwykłą właściwość. Badania wykazały, że jego plazmodium potrafi akumulować bardzo duże ilości cynku.

W pracy opublikowanej w „Journal of Environmental Quality” analizowano próbki F. septica z terenów byłego ZSRR i Korei Północnej. Stężenie cynku w suchej masie organizmu wynosiło od 8400 do 23 000 mg/kg, podczas gdy ściółka leśna w miejscach występowania śluzowca zawierała około 25–130 mg/kg.

Naukowcy wskazują, że istotną rolę w odporności tego organizmu na wysokie stężenia metali może odgrywać żółty barwnik fuligorubina A, zdolny do wiązania jonów metali i przekształcania ich w mniej aktywne formy.

To interesujące z punktu widzenia biologii i badań nad odpornością organizmów na skażenie środowiska. Nie oznacza jednak, że śluzowiec jest „naturalnym filtrem” czy że należy go zbierać z terenów zanieczyszczonych.

Skąd nazwa „masło czarownic”?

Nietypowy wygląd śluzowców przez wieki sprzyjał powstawaniu ludowych opowieści. W różnych krajach przypisywano żółtym, galaretowatym naroślom nadprzyrodzone pochodzenie. W języku angielskim Fuligo septica funkcjonuje nawet pod określeniem „dog vomit slime mold” – nawiązującym do jego wyglądu.

W Polsce podobne określenia, takie jak „masło czarownic” czy „masło wiedźmy”, mogą być używane potocznie dla różnych niezwykłych, żółtych organizmów. Nie należy więc traktować samej nazwy jako wskazówki pozwalającej rozpoznać gatunek.

Co zrobić, gdy znajdziemy je w lesie?

Najlepiej po prostu zostawić organizm na miejscu. Zarówno trzęsak pomarańczowożółty, jak i wykwit piankowaty są interesującymi elementami leśnego ekosystemu.

Jeśli chcemy zrobić zdjęcie, warto sfotografować także podłoże, gałąź lub pień, na którym organizm rośnie. W przypadku galaretowatych grzybów miejsce występowania może być ważną wskazówką przy identyfikacji. Na przykład Tremella mesenterica jest związana z martwym drewnem drzew liściastych i z grzybami z rodzaju Peniophora.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.