Obława na Rosjanki w Turcji. Dziesiątki zatrzymanych za „naruszenie moralności”

Turecka policja zatrzymała w Ankarze 34 obywatelki Rosji – podała rosyjska agencja RIA Nowosti, powołując się na ambasadę Rosji w Turcji. Kobiety są podejrzewane o naruszenie norm moralności i porządku publicznego.
Życie nocne w Ankarze /Shutterstock
Do zatrzymań doszło 23 października podczas policyjnych działań w trzech klubach nocnych stolicy Turcji: „Maxim”, „Havana” i „Foliberger” – przekazała mediom rosyjska placówka dyplomatyczna.
Zatrzymanym odebrano telefony komórkowe. Według ambasady umożliwiono im jednak kontakt z bliskimi za pośrednictwem telefonu stacjonarnego.
Rosjanki trafiły do ośrodka deportacyjnego Akyurt pod Ankarą. Ma z nimi pracować turecki adwokat. Przedstawiciele rosyjskiego konsulatu mieli już spotkać się z zatrzymanymi i zapowiedzieli udzielenie im pomocy konsularnej.
W najbliższym czasie ma odbyć się posiedzenie sądu. Źródło RIA Nowosti w tureckich służbach przekazało, że po jego decyzji kobiety mają zostać deportowane.
Doniesienia o większej liczbie zatrzymanych
Powiązany z rosyjskimi służbami kanał Baza na Telegramie twierdzi, że podczas akcji zatrzymano ponad 100 kobiet. Większość miała przyjechać do Turcji z krajów Wspólnoty Niepodległych Państw, by pracować w lokalach rozrywkowych.
Według tego źródła część kobiet miała otrzymywać oferty pracy jako tancerki, wokalistki lub didżejki. Po przyjeździe miały być jednak zmuszane do pracy jako tzw. naganiacze – osoby nakłaniające klientów lokali do kupowania alkoholu i innych usług.
Meduza przypomina, że w kwietniu tureckie służby przeprowadziły podobną operację w Ankarze. Wówczas, podczas nalotów na dziewięć klubów, zatrzymano 38 kobiet, w tym 11 obywatelek Rosji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.