Zwolnili go z pracy. Po decyzji sądu apelacyjnego może się cieszyć

Niecodzienna sytuacja we Włoszech. Pracownik został zwolniony z firmy, ponieważ boi się latać samolotem i odmówił dalekich służbowych wyjazdów za granicę. Sąd apelacyjny zmienił na korzyść pracownika wyrok pierwszej instancji.
Sąd przyznał rację zwolnionemu pracownikowi, zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Robotnik zatrudniony w firmie z okolic Bolonii został w 2024 roku z niej zwolniony, ponieważ nie wystąpił o nowy paszport potrzebny na wyjazd za granicę do pracy. Już w 2011 roku, gdy miał polecieć do USA, przedstawił swojemu pracodawcy zaświadczenie lekarskie stwierdzające, że boi się latać samolotem - opisują włoskie media.
Trzynaście lat później mężczyzna został zwolniony z pracy, gdy odmówił odnowienia nieważnego paszportu. Sprawę skierował do sądu.
Dwa wyroki sądów
Sąd w pierwszej instancji uznał zwolnienie pracownika za zgodne z prawem, tłumacząc to tym, że żądanie firmy dotyczące wszczęcia procedury uzyskania paszportu było uzasadnione i niezbędne do celów służbowych. Ponadto zachowanie pracownika, który zwlekał z działaniem, uznano za niesubordynację.
Sąd apelacyjny w Bolonii zmienił wyrok, zaznaczając, że tym, co uczyniło zwolnienie niewłaściwym, był kontekst, w jakim do niego doszło, to znaczy fakt, iż przed laty pracownik zgłaszał firmie, że cierpi na lęk przed lataniem. Kierownictwo firmy zgodziło się wtedy nie wysyłać go w podróże służbowe wymagające lotów samolotem.
Według sądu drugiej instancji fakt, że przez ponad 12 lat nie żądano od niego takich wyjazdów, dowodzi, że pracownik mógł „racjonalnie” ufać, iż firma nie zamierza wysyłać go tam, gdzie dotarcie wymagałoby lotu samolotem. Na tej podstawie Wydział Pracy sądu w Bolonii uznał, że zwolnienie nie było uzasadnione.
Wysoka odprawa dla pracownika
Sąd przyznał pracownikowi odprawę w wysokości 20-miesięcznego ostatniego pełnego wynagrodzenia zasadniczego w łącznej wysokości ponad 52 tys. euro, a także ekwiwalent za okres wypowiedzenia, odsetki i waloryzację.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.