Przedstawiciele Białego Domu zaprzeczają słowom Elona Muska. Chodzi o Starlink i Ukrainę
Źródła Axios w Białym Domu przekazują, że w środę główni doradcy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego przeprowadzili rozmowy z urzędnikami Białego Domu, CIA i Pentagonu. Próbowali ustalić, czy Waszyngton podjął decyzję o ograniczeniu działania łączności satelitarnej oraz jak naprawić tę sytuację.
"Przedstawiciele Białego Domu oświadczyli Ukraińcom, że nie sprawują kontroli nad firmą SpaceX — podają źródła.
Czytaj nas częściej w Google
Jedno ze źródeł informuje, że administracja Trumpa zamierza zwrócić się do SpaceX, aby ustalić, co się stało.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wcześniej doradca prezydenta Ukrainy i specjalista ds. technologii radiowych Siergiej Beskrestnow poinformował, że w nocy z 13 na 14 października firma SpaceX wprowadziła ograniczenia w działaniu terminali łączności satelitarnej Starlink.
Łączność satelitarna zaczynała się przerywać, gdy drony poruszały się z prędkością powyżej 160 km na godz., a w niektórych przypadkach sygnał zanikał już przy prędkości powyżej 80 km na godz. Znacznie utrudniło to realizację zadań bojowych sił obronnych, a w szczególności wpłynęło na działanie dronów przechwytujących.
— Dzisiaj byliśmy celem zmasowanych ataków i szkoda, że mieliśmy również trudności z działaniem Starlink i danymi wywiadowczymi, a także spotkało nas wiele innych niespodzianek — powiedział Zełenski podczas spotkania w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Andym Burnhamem.
Zełenski stwierdził również, że decyzja Elona Muska o wprowadzeniu ograniczeń w działaniu sieci Starlink w Ukrainie była błędem, który doprowadzi do ofiar śmiertelnych.
Ministerstwo Obrony Ukrainy zaznaczyło, że firma SpaceX nadal ogranicza działanie sieci Starlink do prędkości 160 km na godz.
Ukraina na froncie polega zarówno na cywilnej sieci Starlink, jak i na wojskowym systemie Starshield, a zakłócenia dotknęły oba te systemy.
Elon Musk: to Trump jest odpowiedzialny za ograniczenia
Wcześniej głos w sprawie zabrał Musk, który we wpisie w serwisie X nie wspomniał wprost o spowolnieniu działania Starlink, ale pośrednio wyjaśnił, kto ponosi odpowiedzialność za ograniczenia wprowadzone wobec Ukrainy.
"Systemy Starshield należą do rządu Stanów Zjednoczonych i są przez niego kontrolowane. Wszelkie ograniczenia prędkości lub użytkowania ustalają amerykańskie siły zbrojne, a ostatecznie prezydent USA" — pisze Musk.
"Starlink to komercyjna usługa należąca do firmy SpaceX i przez nią kontrolowana. Jej wykorzystanie ogranicza się do działalności cywilnej lub obronnej: usługa nie może być wykorzystywana do ofensywnych działań wojskowych, ponieważ byłoby to nie do przyjęcia dla firmy komercyjnej" — dodaje.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.