10 euro co miesiąc przez 12 lat. Nietypowy pomysł w Niemczech

Bundestag przyjął ustawę umożliwiającą comiesięczne wpłaty po 10 euro na konta emerytalne dzieci urodzonych od 2020 roku.
Program "Emerytura na start" obejmie dzieci do osiemnastego roku życia i przewiduje inwestowanie środków w globalne akcje lub fundusze akcyjne bez opłat do momentu pełnoletności.
Rząd Niemiec liczy na wzrost zainteresowania inwestowaniem wśród młodych. Pojawiają się opinie zarówno popierające program, jak i wskazujące na ryzyko nierównych szans dla dzieci z różnych rodzin.
Politycy niemieckiej koalicji mówią o historycznej decyzji. Bundestag uchwalił w piątek ustawę o programie "Emerytura na start" (niem. Frühstartrente), która tworzy system państwowych wpłat na przyszłe oszczędności emerytalne dzieci.
Zakłada ona, że państwo będzie co miesiąc wpłacać 10 euro na konto emerytalne każdego dziecka, począwszy od ukończenia przez nie sześć lat, aż do osiągnięcia 18. roku życia.
Niemcy. Nowy program emerytur dla najmłodszych
Ma to być kapitał początkowy na prywatne zabezpieczenie emerytalne.
- To pomoże wielu ludziom zbudować przyzwoite zabezpieczenie na starość - przekonywał socjaldemokratyczny polityk Michael Thews.
Ustawa ma wejść w życie w styczniu 2027 roku. Program "Emerytura na start" obejmie jednak dzieci urodzone w 2020 roku i późniejszych latach.
Od 2027 roku co roku do programu będą dołączane roczniki urodzeniowe dzieci, które w danym roku kalendarzowym skończą sześć lat. Wszystkie dzieci, które mają już dziś siedem lat lub więcej, nie dostaną więc nic.
"Emerytura na start". Niemcy chcą zachęcić do inwestycji
Zgodnie z ustawą konto dziecka, na które mają płynąć pieniądze na "Emeryturę na start", może być wybrane przez rodziców albo założone automatycznie jako tzw. inwestycja zbiorowa zarządzana przez Bundesbank.
Rodzice i dziadkowie mogą też zasilić ten depozyt dobrowolnymi wpłatami - dozwolone będą wpłaty do 6840 euro rocznie.
Do momentu osiągnięcia pełnoletności nie będą pobierane żadne opłaty za zawarcie umowy ani za obsługę depozytu. Środki będą mogły być inwestowane wyłącznie w szeroko zdywersyfikowane globalne akcje lub fundusze akcyjne.
Po osiągnięciu pełnoletności przez beneficjenta depozyt przejdzie do prywatnego programu emerytalnego, który objęty jest ulgami podatkowymi.
Zgodnie z informacjami Ministerstwa Finansów dofinansowany kapitał zasadniczo nie będzie wypłacany przed ukończeniem 65. roku życia. Największą zaletą programu ma być czas: im dłużej kapitał będzie gromadzony i inwestowany, tym większy może być wzrost.
Według wyliczeń resortu same państwowe wpłaty do ukończenia przez dziecko 18. roku życia pozwolą zgromadzić około 2200 euro. Jeśli środki pozostaną zainwestowane bez dodatkowych wpłat, do 65. roku życia ich wartość mogłaby wzrosnąć do około 53 tys. euro.
Jeżeli rodzice będą odkładać dodatkowo 10 euro miesięcznie, wartość zgromadzonego kapitału mogłaby według ministerstwa sięgnąć około 107 tys. euro. Przy miesięcznej dopłacie w wysokości 50 euro byłoby to nawet około 320 tys. euro - przy założeniu średniej rocznej stopy zwrotu na poziomie siedmiu proc.
Ministerstwo Finansów podkreśla jednak, że rzeczywiste zyski mogą być zarówno wyższe, jak i niższe. Projekt ustawy przewiduje też, że w przypadku strat, spowodowanych niekorzystną sytuacją na rynkach finansowych, państwo nie będzie rekompensować poniesionych strat.
Koszty programu dla budżetu państwa mają początkowo wynieść około 198 mln euro rocznie. Do 2030 roku wydatki mają wzrosnąć do około 411 mln euro.
Niemiecka "emerytura na start". Opinie podzielone
Niemiecki rząd liczy, że "Emerytura na start" zwiększy zainteresowanie młodych ludzi inwestowaniem na rynku kapitałowym. Uczestnicy programu będą mogli obserwować, jak zmienia się wartość zgromadzonych środków, a także przekonać się, że krótkoterminowe spadki często są kompensowane przez długoterminowe wzrosty.
W założeniu ma to zachęcić ich do samodzielnego oszczędzania na emeryturę również w dorosłym życiu. Zdaniem rządu w obliczu zmian demograficznych i presji na system emerytalny, prywatne zabezpieczenie będzie w przyszłości odgrywało coraz większą rolę.
Program ma swoich zwolenników, jak i krytyków. Niemieckie Stowarzyszenie Bankowe podkreśla na przykład, że projekt pomaga edukować młodych ludzi w dziedzinie inwestowania na rynku kapitałowym.
Z kolei zdaniem krytyków największe korzyści odniosą dzieci z rodzin, które będą mogły dokładać własne środki. Poseł Zielonych Stefan Schmidt mówił w Bundestagu o ryzyku powstania "systemu dwóch prędkości".
Jak argumentował, osoby, które wygrały "loterię rodzicielską", będą mogły dzięki dodatkowym wpłatom zgromadzić znacznie większy kapitał niż pozostali uczestnicy programu. Zastrzeżenia zgłasza także Lewica, według której projekt nie gwarantuje wszystkim równych szans.
Aby ustawa weszła w życie, zgodę musi wyrazić jeszcze Bundesrat, w którym zasiadają przedstawiciele krajów związkowych Niemiec.
Anna Widzik, redaktorka Deutsche Welle
Artykuł ukazał się na stronie Deutsche Welle, otwiera się w nowym oknie.
Ataki w szkołach. Nawrocki: Nie miałem obaw posłać córki na lekcjeINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.