Cios dla rządu Meloni. Włochy nie uwolnią się spod nadzoru UE
Włoski Narodowy Instytut Statystyki potwierdził dzisiaj, że różnica między wydatkami publicznymi a dochodami kraju w ubiegłym roku wyniosła 3,1 proc., czyli przekroczyła unijny limit deficytu budżetowego wynoszący 3 proc., zgodnie z przepisami Unii dotyczącymi wydatków publicznych.
Włochy podlegają procedurze nadmiernego deficytu (EDP) i w związku z tym nadzorowi fiskalnemu Komisji od 2024 r., co zmusza Rzym do stosowania bardziej rygorystycznych limitów w celu opanowania wydatków.
Czytaj nas częściej w Google
"Niestety, Włochy nie wyjdą w tym roku przed terminem z procedury nadmiernego deficytu, jak mieliśmy nadzieję, ale… może to nastąpić w 2027 r." — informuje we wtorkowym oświadczeniu minister finansów Giancarlo Giorgetti w odpowiedzi na najnowsze dane statystyczne.
Dane te są rozczarowaniem dla rządu Meloni w przededniu wyborów, które odbędą się w 2027 r. Sytuacja gospodarcza będzie głównym tematem dla wyborców, ponieważ Rzym nadal boryka się z problemem opanowania kosztów energii i zadłużenia w obliczu trwającej wojny na Bliskim Wschodzie, a partie opozycyjne twierdzą, że nieosiągnięcie przez Meloni docelowego poziomu deficytu jest bezpośrednim skutkiem polityki gospodarczej jej rządu opartej na oszczędnościach oraz braku strategii na rzecz wzrostu gospodarczego.
W przyszłym roku gospodarka kraju ma wzrosnąć o 0,6 proc. — co stanowi najniższy wskaźnik w całej Unii Europejskiej — podczas gdy dług publiczny ma przekroczyć poziom Grecji, osiągając 139 proc. produktu krajowego brutto.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.