Zwrot na rynku najmu. "Stawki zaczynają się obniżać"
Najem krótkoterminowy opanował centra polskich miast
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
- Jeśli liczba mieszkań dostępnych na wynajem utrzyma się na obecnym poziomie, w IV kwartale najemcy mogą mieć większe pole do negocjacji niż w 2025 r. Sam wrześniowy wzrost liczby ofert nie jest zaskoczeniem - podobny widzieliśmy w danych Otodom przed rokiem. Wtedy jednak, mimo większego wyboru mieszkań, czynsze w ujęciu rocznym wciąż rosły. Dziś stawki zaczynają się obniżać - zauważył Paweł Jarząbek, analityk Otodom.
Z przedstawionych w raporcie danych wynika, że średnie stawki w miastach wojewódzkich były w porównaniu z sierpniem niższe o 1,3 proc. Najbardziej spadły w Krakowie - o 5,2 proc., choć nadal przekraczają 3,1 tys. zł miesięcznie. Jednocześnie Kraków jest jednym z miast, w których we wrześniu przybyło najwięcej ogłoszeń - o 15 proc. w porównaniu do sierpnia.
Mieszkania wracają z najmu krótkoterminowego na rynek
Jak wynika z raportu, ważnym źródłem podaży lokali na wynajem są mieszkania wracające po wakacjach z rynku najmu krótkoterminowego, zwłaszcza w miastach turystycznych.
W Trójmieście liczba ofert wzrosła we wrześniu o 24,8 proc. względem sierpnia, a w samym Sopocie o 41 proc. Podobny skok obserwowany był rok temu, ale w ocenie ekspertów w tym roku ten trend mogą wzmocnić zmiany prawne. Sejm uchwalił nowelizację, która pozwoli wspólnotom, spółdzielniom i gminom zakazywać wynajmu na doby. Dla części właścicieli może to być sygnał, aby już teraz postawić na najem długoterminowy.
- Jeśli za mieszkanie płacimy więcej, a możliwy do uzyskania przychód z jego wynajmu maleje, obniża się bieżąca rentowność najmu, co może skłaniać potencjalnych inwestorów w nieruchomości na wynajem do szukania innych alternatywnych i bardziej opłacalnych sposobów na zainwestowanie kapitału - zauważył Maciej Kietliński, ekonomista Otodom.
Jak dodał, "należy również pamiętać, że do inwestycji dochodzą koszty utrzymania nieruchomości, podatki i ryzyko pustostanów". - Już jeden miesiąc bez najemcy oznacza utratę około 8 proc. potencjalnych rocznych przychodów z czynszu, dlatego niekiedy bardziej opłaca się zaakceptować nieco niższą stawkę, niż przez dłuższy czas poszukiwać najemcy - podkreślił.
Dziesiątki tysięcy nowych ofert najmu mieszkań
Mieszkań na wynajem przybywa niemal na wszystkich rynkach wojewódzkich, nie tylko w miastach turystycznych. We wrześniu do serwisu Otodom trafiło 21,7 tys. nowych ofert. Najszybciej liczba ogłoszeń rosła w:
- Kielcach - 28 proc. miesiąc do miesiąca,
- Lublinie - 19 proc.,
- Krakowie i Wrocławiu - po 15 proc..
Na koniec miesiąca najemcy mogli wybierać spośród 27,3 tys. ofert w całej Polsce.
>>> Hiszpański dramat, przestroga dla Polski? "Mierzymy się z tymi samymi problemami"
W porównaniu z sierpniem czynsze spadły w 12 z 16 miast wojewódzkich, najbardziej w Kielcach o 3,6 proc. Niewielkie podwyżki odnotowano w Bydgoszczy, Łodzi, Opolu i Szczecinie.
We wrześniu przeciętna miesięczna cena ofertowa wynajmu mieszkania wyniosła 2 676 zł, czyli o 35 zł mniej niż w sierpniu.
- W Warszawie średni czynsz wynosi 4,8 tys. zł, czyli jest niemal dwa i pół raza wyższy niż w Kielcach, gdzie za wynajem trzeba zapłacić przeciętnie 2 tys. zł. W obu miastach najpopularniejsze są mieszkania dwupokojowe, ale w Kielcach najemcy szukają ich zwykle za maksymalnie 2 tys. zł, a w Warszawie do 3,5 tys. zł - wskazał Jarząbek
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.