Marines nad Bałtykiem. Wesprą operację NATO Baltic Sentry
Około 40 amerykańskich marines z 2nd Reconnaissance Battalion zostanie skierowanych nad Bałtyk. Żołnierze z bazy Camp Lejeune w Karolinie Północnej będą współpracować z fińską Coastal Brigade w ramach operacji NATO Baltic Sentry.
Amerykańscy marines nad Bałtykiem. Wesprą operację NATO Baltic Sentry
Źródło zdjęć: © II Marine Expeditionary Force
Najważniejsze informacje:
- Marines będą prowadzić obserwację i rozpoznanie taktyczne w strefie przybrzeżnej.
- Do działań wykorzystają m.in. małe bezzałogowe systemy powietrzne oraz wyspecjalizowane sensory.
- Amerykańskie wsparcie pojawia się po serii incydentów z udziałem Rosji w rejonie Morza Bałtyckiego.
Amerykańscy żołnierze mają przekazywać zebrane dane do wspólnego obrazu operacyjnego NATO. Ich zadania obejmą monitorowanie sytuacji na morzu, wsparcie ochrony podmorskiej infrastruktury krytycznej oraz zwiększanie bezpieczeństwa w regionie. Kontyngent będzie działał wspólnie z fińską brygadą Coastal Brigade.
Jaką rolę odegrają marines w Baltic Sentry?
Do operacji oddelegowano żołnierzy 2nd Reconnaissance Battalion, który na co dzień stacjonuje w Camp Lejeune w Karolinie Północnej. Jednostka ma wykorzystać możliwości rozpoznawcze przydatne w działaniach na wybrzeżu.
– Nasz udział w Baltic Sentry pokazuje zdolność Korpusu Piechoty Morskiej do szybkiego rozmieszczania specjalistycznych zdolności tam, gdzie są najbardziej skuteczne – powiedział gen. dyw. Daniel Shipley, dowódca U.S. Marine Corps Forces Europe and Africa, cytowany przez portal Interia.
Wojskowy podkreślił, że współpraca z Finlandią ma poprawić wspólną gotowość oraz zdolność reagowania na zagrożenia hybrydowe w regionie Bałtyku. Kpt. Johan Tillander z fińskiej marynarki wojennej ocenił, że amerykańskie doświadczenie, systemy i umiejętności pomogą uzupełnić obraz sytuacyjny oraz wesprą monitorowanie Morza Bałtyckiego. Baltic Sentry prowadzą europejscy sojusznicy w ramach Allied Joint Force Command Brunssum i Allied Maritime Command, a marines mają pełnić funkcję pomocniczą.
Incydenty z udziałem Rosji na Bałtyku
Skierowanie amerykańskich żołnierzy w ten rejon nastąpiło po kolejnych zdarzeniach z udziałem Rosji. 14 września na wodach międzynarodowych przy wybrzeżu Danii rosyjski okręt Floty Bałtyckiej miał wystrzelić dwie flary w stronę duńskiego śmigłowca wojskowego. Jedna z nich przeleciała, według duńskiego dowództwa, w odległości ok. 10–15 m od maszyny. Moskwa przedstawiła odmienną wersję i zarzuciła Duńczykom prowokacyjne manewry.
22 września polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot Ił-20 ok. 40 km od polskiego wybrzeża. Władysław Kosiniak-Kamysz napisał wówczas: "Rosja regularnie testuje wschodnią flankę NATO. Dziś znów nad Bałtykiem". Dowództwo Operacyjne informowało wcześniej o wzroście liczby przechwyceń rosyjskich samolotów wzdłuż wschodniej flanki NATO o ponad 250 proc.
We wrześniu na plaży w Rusinowie koło Jarosławca znaleziono także bezzałogowiec. Według danych przekazywanych przez szefa MON mógł to być rosyjski dron Gerbera, który utracił się podczas działań nad Bałtykiem. Nie wskazywano jednak, by został celowo skierowany przeciwko Polsce.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.