Putin postawił ultimatum Armenii. "Zróbcie to i zamkniemy temat"
Podczas szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Kirgistanie Wladimir Putin zagroził Nikolowi Paszynianowi, że jeśli Armenia będzie pod jego rządzami zmierzać do integracji z Unią Europejską, to zostanie wykluczona z Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej.
- Przyjęcie prawa o zapoczątkowaniu procedury wstąpienia do innej organizacji gospodarczej de facto oznacza wyjście z naszej - powiedział Putin, stwierdzając, że Armenia jest niezawisła i ma prawo "określać wektor swojego rozwoju", jednak będzie to miało swoje konsekwencje.
ZOBACZ: Putin spotkał się z prezydentem Iranu. "USA nie mają prawa"
- Powoduje to niewątpliwie trudności związane z członkostwem w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej i grozi utratą korzyści, jakie republika czerpie na rynku EUG oraz zerwaniem nawiązanych łańcuchów handlowych - zagroził Putin cytowany przez agencję TASS.
Putin spotkał się z Paszynianem, zagroził wykluczeniem z EUG
Rosyjski przywódca wezwał do organizacji w Armenii referendum, w którym to obywatele mieliby zdecydować, czy integrować się Unią Europejską czy z Rosją i Euroazjatycką Unią Gospodarczą.
- Lud zawsze powinien mieć wybór. Zróbcie to i zamkniemy temat, i wszystko. Nic prostszego - zwrócić się z pytaniem do ludzi: czego chcecie, tak czy tak? I tyle - powiedział w Biszkeku Putin.
ZOBACZ: Zełenski z apelem do dyplomatów. "Dni spokoju dobiegły końca"
Putin wezwał do organizacji referendum. Nie w Rosji, lecz w Armenii
Rosyjski przywódca wezwał Paszyniana i władze w Erywaniu do pośpiechu i jasnego zadeklarowania dalszego kierunku integracji.
- Musimy dostosować naszą politykę handlową i gospodarczą w związku z tymi potencjalnymi decyzjami i prosilibyśmy o jak najszybsze podjęcie decyzji w tej sprawie - naciskał na prezydenta Armenii Putin.
- Niektóre kwestie, takie jak regulacje dotyczące np. produktów rolnych czy różne normy i standardy techniczne, są zupełnie odmienne w EUG i w UE - podkreślił rosyjski przywódca.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.