The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 22, 2026

Szef kancelarii prezydenta o ślubowaniu Macieja Berka: mam wrażenie, że marszałek bawi się w chowanego

Translate
Zbigniew Bogucki

Berek: doprowadzę do tego, że ślubowanie będzie złożone

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak

Decyzja w sprawie ślubowania Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego na razie nie zapadła z powodów leżących po stronie marszałka i Sejmu - twierdzi szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Kancelaria Karola Nawrockiego dopytuje o dokumenty potwierdzające staż pracy Berka. Zarówno on, jak i przedstawiciele Sejmu zabierali wcześniej głos w tej sprawie.

Szef kancelarii prezydenta został zapytany we wtorek w Kanale Zero o pismo Macieja Berka do prezydenta Karola Nawrockiego z prośbą o wskazanie miejsca i terminu jego ślubowania na sędziego TK. Berek podkreślił w liście, że został wybrany przez Sejm 4 września, a jego kadencja miała rozpocząć się w minionym tygodniu. Ustawa o statusie sędziów TK - dodał Berek - nakłada na niego obowiązek złożenia ślubowania.

Bogucki o Berku: mam wrażenie, że Czarzasty bawi się w chowanego

Bogucki potwierdził, że takie pismo wpłynęło w poniedziałek do kancelarii. Zastrzegł, że decyzja w sprawie ewentualnego ślubowania należy do prezydenta i na razie nie zapadła "z oczywistych powodów, nieleżących po stronie prezydenta Nawrockiego, tylko leżących po stronie marszałka Czarzastego i Sejmu".

KPRP podnosi bowiem w pismach do Sejmu swoje wątpliwości odnoszące się do spełnienia przez Berka wymogu dziesięcioletniego wykonywania zawodu prawniczego, a dokładniej - radcy prawnego. Ostatnio wniosła o przedstawienie informacji o "sposobie i procedurze weryfikacji przez Sejm" spełnienia przez Berka wymogów formalnych.

- Mamy elementarne wymogi formalne, że człowiek powinien spełniać dziesięcioletni staż pracy w zawodzie radcy prawnego. Czy to takie trudne, żeby wykazać ten staż pracy? – zapytał Bogucki.

Jak dodał, on sam ma wrażenie, że marszałek Włodzimierz Czarzasty "w sprawie pana Berka bawi się w chowanego, bo wie, że ten proces nie został najprawdopodobniej przeprowadzony w taki sposób, jak powinien".

Bogucki mówił, że sprawa odebrania ślubowania "to nie jest kwestia kontrolowania przez prezydenta Sejmu", czy też "rozszerzania kompetencji" prezydenta. - Prezydent ma swoją kompetencję: odebrać ślubowanie w sposób praworządny - dodał.

Bogucki: Nawrocki chciał doprowadzić do ślubowania, ale po wyjaśnieniu wątpliwości

Dopytywany, czy bez dokumentów, o które wnosi KPRP, "nie będzie przyjęcia ślubowania", Bogucki podkreślił, że nie jest on od wypowiadania się za prezydenta. Zaznaczył natomiast, że jego zdaniem w takiej sytuacji prezydent "nie tylko nie powinien", lecz "nie może tego zrobić". - To jest moje zdanie. To nie jest zdanie prezydenta - zaznaczył Bogucki.

Ocenił, że jeśli "nie wiadomo w jakiej procedurze, w oparciu o jakie dokumenty" sędzią TK miałby zostać ktoś, kto "być może nie spełnia wymagań formalnych", to "wszystkie wyroki wydawane z udziałem tego sędziego byłyby (…) dotknięte wadą prawną".

- Prezydent chciał doprowadzić do tego ślubowania jak najszybciej, ale po tym, jak wyjaśnione są wątpliwości. Jeżeli my się odbijamy od ściany, marszałek Czarzasty udaje, że sprawy nie ma, to jest problem marszałka Czarzastego, Sejmu i pana ministra Berka - podsumował.

Berek: złożę ślubowanie

W poniedziałek w "Faktach po Faktach" w TVN24 Berek zadeklarował, że "doprowadzi do tego, że to ślubowanie będzie złożone i będzie dostarczone prezydentowi w taki sposób, jaki prezydent zdecyduje o tym, że zechce w tym procesie uczestniczyć".

Przed 4 września Berek opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej ma uprawnienia do wykonywania zawodu. W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 roku do 31 lipca 2009 roku oraz od 1 sierpnia 2012 roku do chwili obecnej.

Odpowiedź kancelarii Sejmu na zarzuty w sprawie Berka

Na początku września, już po wyborze Berka przez Sejm, KPRP skierowała do kancelarii Sejmu pismo w sprawie "wyjaśnienia okoliczności procedowania formalnie kandydatury" Berka, a Bogucki ocenił, że "są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan minister Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego".

W odpowiedzi na pismo szef kancelarii Sejmu Marek Siwiec wskazał, że kwestionowanie prawidłowości wyboru przez Sejm sędziego TK "nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach". Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że kancelaria Sejmu zakończyła korespondencję w sprawie Berka z prezydentem i jego kancelarią.

W ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział, że prezydent odbierze ślubowanie od Macieja Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne. Z kolei Bogucki poinformował w ubiegły czwartek, że ponownie skierował do marszałka Sejmu pismo w sprawie Berka.

W poniedziałek Siwiec zadeklarował w TVN24, że dokumenty potwierdzające staż Berka Sejm wykorzystał podczas procedowania jego kandydatury. Jak dodał, "nie ma czegoś takiego, jak zestaw dokumentów, który przedstawia kandydat". - Kandydat przychodzi na komisję i mówi: to, to, to, według kryteriów, które są zapisane w prawie. Jeżeli komisja uważa, że to jest wystarczające, to mówi "okej". Jeżeli uważa, że to jest niewystarczające, to głosuje przeciwko. I taka procedura się odbyła - podsumował Siwiec.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.