Pierwszy prezes Sądu Najwyższego o sytuacji wokół TK: najwyższe oburzenie i stanowczy sprzeciw
Święczkowski próbował wejść do Trybunału
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Piotr Nowak/PAP
W opublikowanym na stronie Sądu Najwyższego oświadczeniu Zbigniew Kapiński wskazał, że w Polsce granice działania organów władzy wyznaczają Konstytucja i ustawy, "nie zaś doraźne decyzje polityczne, rozkazy służbowe czy demonstracja siły".
Zbigniew Kapiński
Źródło zdjęcia: Piotr Nowak/PAP
"Milczenie wobec działań podważających niezależność organów konstytucyjnych oznacza przyzwolenie na praktyki zagrażające fundamentom porządku ustrojowego Rzeczypospolitej Polskiej. Dziś przedmiotem takich działań jest Trybunał Konstytucyjny" - dodał I prezes Sądu Najwyższego.
Decyzja w sprawie prezesa TK
Około godz. 18 w piątek na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się informacja w sprawie zarządzenia przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego.
W oświadczeniu Kapiński podkreślił, iż z oburzeniem przyjął "w szczególności" informacje o "skierowaniu funkcjonariuszy Policji do jego siedziby, uniemożliwieniu wiceprezesowi Trybunału wejścia do budynku oraz wydaniu dokumentu zatytułowanego 'zarządzenie', przewidującego przerwę w wykonywaniu czynności służbowych przez Prezesa i Wiceprezesa Trybunału".
Podkreślił, że wskazane zdarzenia "mają charakter bezprecedensowy w demokratycznym państwie prawnym i budzą zasadnicze zastrzeżenia co do ich zgodności z fundamentalnymi zasadami ustroju Rzeczypospolitej Polskiej".
"Nie sposób zaakceptować sytuacji, w której spory dotyczące funkcjonowania konstytucyjnego organu państwa stają się pretekstem do podejmowania działań prowadzących do jego faktycznego paraliżu oraz odarcia z jakiegokolwiek autorytetu" - dodał Kapiński.
I prezes SN o obecności policji pod gmachem TK
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Podkreślił, że jest to precedens "szczególnie niebezpieczny", który w jego ocenie godzi "w fundamenty demokratycznego państwa prawnego".
Dodał, że art. 7 Konstytucji "nakazuje organom władzy publicznej działanie na podstawie i w granicach prawa", natomiast inny: ustanawia zasadę podziału i równowagi władz, a jeszcze kolejny - gwarantuje odrębność i niezależność sądów i trybunałów od innych władz.
Kapiński o roli policji
Jego zdaniem wynika z tego, że "żaden organ władzy publicznej nie może, z pominięciem ustawowych procedur, arbitralnie ograniczać działalności konstytucyjnego organu państwa ani pozbawiać osób pełniących w nim funkcje możliwości wykonywania ich obowiązków".
"Nie ma i nie może być zgody na sytuację, w której funkcjonariusze Policji stają się narzędziem faktycznego ograniczania działalności organów konstytucyjnych, a o możliwości wykonywania obowiązków przez osoby piastujące najwyższe stanowiska państwowe rozstrzyga użycie siły lub groźba jej użycia" - podkreślił I prezes SN.
Dodał, że policja "nie może być wykorzystywana jako instrument nacisku na organy władzy sądowniczej i trybunały", natomiast spory prawne i ustrojowe winny być rozstrzygane za pomocą środków przewidzianych w Konstytucji i ustawach.
"W demokratycznym państwie prawnym Policja nie może być narzędziem urzeczywistniania woli politycznej aktualnie rządzących" - podkreślił.
Niewpuszczenie Sochańskiego do TK
Według niego "równie stanowczy sprzeciw" budzi u niego uniemożliwienie wiceprezesowi TK Bartłomiejowi Sochańskiemu wejścia do siedziby Trybunału, a także wydanie przez Annę Korwin-Piotrowską dokumentu zatytułowanego "zarządzenie" w sprawie przerwy w wykonywaniu czynności służbowych przez Prezesa i Wiceprezesa Trybunału.
"Nadanie określonej czynności formy zarządzenia nie może legalizować przekroczenia bądź uzurpowania kompetencji ani prowadzić do obejścia ustawowych gwarancji niezależności Trybunału Konstytucyjnego" - stwierdził Kapiński.
"Jako Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego stanowczo potępiam wszelkie próby podporządkowywania działalności konstytucyjnych organów państwa działaniom siłowym lub decyzjom podejmowanym poza ustawowym porządkiem prawnym" - podkreślił.
Bogdan Święczkowski pokazuje legitymację
Źródło zdjęcia: PAP
Zaznaczył, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym, w którym granice działania organów władzy publicznej wyznaczają Konstytucja i ustawy, "nie zaś doraźne decyzje polityczne, rozkazy służbowe czy demonstracja siły".
Jak wskazał, przyzwolenie na podobne praktyki oznaczałoby "stworzenie precedensu, który w przyszłości mógłby zostać wykorzystany wobec każdego innego konstytucyjnego organu państwa".
Prezydent wraca do Polski
Wcześniej w piątek prezydent Karol Nawrocki, odnosząc się do sytuacji w TK, napisał na X, że "w takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam".
W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam 🇵🇱
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) October 30, 2026
Prezydent Karol Nawrocki w piątek wieczorem wylądował około godziny 22 w Warszawie. Udał się do Pałacu Prezydenckiego - gdzie spotka się z I prezesem SN Zbigniewem Kapińskim - przyjechał też Bogdan Święczkowski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.