Kłopoty Ukrainy w najgorszym możliwym momencie. Kijów bije na alarm

W ukraińskim budżecie obronnym brakuje 27 mld dolarów i Kijów liczy na wsparcie z zagranicy, szczególnie z Europy.
Rosja nasila ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną, powodując przerwy w dostawach prądu i dodatkowe obciążenia gospodarcze.
W 2027 roku na Ukrainie przewidywana jest jeszcze większa luka finansowa sięgająca 32,6 mld dolarów, a dalsza pomoc międzynarodowa pozostaje niepewna.
Problemy finansowe pojawiają się w momencie, gdy Rosja intensyfikuje ataki rakietowe i dronowe na ukraińskie miasta oraz infrastrukturę krytyczną. Jak opisuje Politico, uderzenia w elektrownie, kolej, porty i zakłady przemysłowe dodatkowo obciążają gospodarkę kraju.
W jednym z ostatnich zmasowanych ataków Rosja wykorzystała ponad 190 rakiet i dronów, uderzając m.in. w infrastrukturę energetyczną. W Kijowie doszło do przerw w dostawach prądu.
- Od lata praktycznie nie było dnia, w którym wróg nie atakował infrastruktury energetycznej. Jednak ataku o takiej skali i intensywności nie było od końca poprzedniego sezonu grzewczego - mówił Serhij Korecki.
Ukraina ma lukę w finansowaniu obrony. Brakuje 27 mld dolarów
Według premiera Ukrainy tegoroczna luka w finansowaniu obronności wynosi 27 mld dolarów. Kijów liczy, że około 7 mld dolarów uda się pozyskać ze źródeł krajowych. W znalezieniu pozostałych pieniędzy mają pomóc zagraniczni partnerzy.
Ukraiński rząd rozważa również podniesienie podatków. Ekonomistka Oleksandra Myronenko z think tanku Center for Economic Strategy zwraca uwagę, że w czasie wojny władze nie mogą wykluczać dodatkowych obciążeń dla obywateli.
Brak pieniędzy może bezpośrednio przełożyć się na możliwości ukraińskiej armii. Kijów musi bowiem już teraz składać zamówienia na broń i amunicję, które mają zostać dostarczone w przyszłym roku.
- Dotyczy to szczególnie dronów dalekiego zasięgu, czyli naszej zdolności do przeniesienia wojny tam, skąd przyszła. To krytyczna potrzeba, która musi zostać zaspokojona - powiedział Korecki.
Ukraina szykuje oszczędności. Obrona i emerytury na pierwszym miejscu
Premier zapowiedział również przesunięcia w wydatkach państwa i odłożenie części mniej pilnych przedsięwzięć.
Priorytetem mają pozostać obrona, wypłaty dla żołnierzy i wsparcie ich rodzin, emerytury i świadczenia socjalne oraz pensje nauczycieli, lekarzy i innych pracowników sektora publicznego.
Prezydent Wołodymyr Zełenski podkreślił, że zamówienia obronne, które można zrealizować dzięki finansowaniu partnerów, powinny zostać w pełni wykonane do końca roku.
Sytuację komplikuje zbliżająca się zima. Po ostatnim zmasowanym rosyjskim ataku Zełenski ponownie zaapelował do sojuszników o dostarczenie kolejnych systemów obrony powietrznej.
Kijów potrzebuje pieniędzy z Europy. Bruksela stawia warunki
Po ograniczeniu nowej pomocy ze strony Stanów Zjednoczonych większa presja finansowa spadła na europejskich partnerów Ukrainy. Unia Europejska wypłaca środki w ramach dwuletniej pożyczki dla Ukrainy o wartości 90 mld euro, ale Kijów zabiega o przyspieszenie przekazywania pieniędzy.
Bruksela oczekuje jednak przeprowadzenia przez Radę Najwyższą reform będących częścią ukraińskiej drogi do członkostwa w UE.
- Wraz z postępem reform w Radzie będzie również większe wsparcie budżetowe. W tym roku kalendarzowym nadal mamy dostępne 37 mld euro - przekazała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Kijów naciska jednocześnie na wykorzystanie ponad 200 mld euro zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego znajdujących się w UE.
Wojna w Ukrainie. Jeszcze większy problem w 2027 roku, brakuje 32,6 mld dolarów
Perspektywa przyszłego roku jest jeszcze trudniejsza. Minister finansów Ukrainy Serhij Marczenko przekazał darczyńcom w Brukseli, że w 2027 roku kraj będzie potrzebował 52,6 mld dolarów zagranicznej pomocy. Na razie 32,6 mld dolarów z tej kwoty pozostaje bez finansowania.
Myronenko ostrzegła z kolei, że Ukraina nie dysponuje rezerwami pozwalającymi samodzielnie pokryć wszystkie wydatki. Brak zagranicznego finansowania oznaczałby konieczność głębokich cięć.
- Jeśli nie będziemy mieli faktycznej gotówki na naszych rachunkach, nie będziemy mieli środków na wypłaty dla żołnierzy, emerytury i tak dalej. Jeśli więc nie będzie pomocy międzynarodowej, sytuacja będzie bardzo zła - powiedziała.
Politico zwraca uwagę, że problemy finansowe dotyczą także Rosji, choć większa gospodarka daje Moskwie szersze możliwości podnoszenia podatków i finansowania wojny.
Deficyt rosyjskiego budżetu federalnego w pierwszej połowie roku wyniósł 5,8 bln rubli, czyli około 60,4 mld euro. Rosja planuje jednocześnie przeznaczyć w 2027 roku na obronę 17,1 bln rubli, około 180 mld euro. To o 27 proc. więcej, niż wcześniej zakładano.
Źródło: Politico
"Polityczny WF": Baza USA w Polsce. Czy prawica podstawiła rządowi nogę?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.