וואלהמשרד הבריאות מזהיר: כדורי ההרזיה G-Slim מכילים חומר תרופתי אסורRTP DesportoJoão Almeida nos convocados para os Mundiais de ciclismo de estradaPunch2027: Reps deputy spokesman backs Tinubu with new mobilisation groupThe Jerusalem PostDenis Mukin sentenced to 22 years for murder of Diar Omari in road disputeInquirer EntertainmentLOOK: Empress Schuck expecting baby girlInquirerFilipino historian named honorary professor in MexicoDaily MaverickCoalition likely in Philippines’ Muslim south with no clear winner in electionColliderPrincess Donut Officially Gets Her Own ‘Dungeon Crawler Carl’ ReleaseSouth China Morning PostWho will shoulder the debts behind Indonesia’s China-backed Whoosh railway?Sky TG24Legge elettorale, Calenda: "Perpetua scontro nel Paese"Deadline‘We Will Dance Again’ Exec Joins Israel’s Yoav Gross Productions To Run ContentStraits Times SportBit of luck to go a long way for All About Al
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 15, 2026

Kąpiel w morzu, fałszywy grób i czaszka z Embu. Jak udowodniono śmierć Josefa Mengelego

Translate

Szwajcarska Federalna Służba Wywiadu udostępniła w internecie akta dotyczące Josefa Mengelego, niemieckiego zbrodniarza, lekarza SS, który w nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau przeprowadzał eksperymenty na więźniach, w tym na dzieciach. Opublikowane dokumenty liczą 217 stron.

Udar w Bertiodze i grób Wolfganga Gerharda

Kres trwającej dziesięciolecia ucieczki nie nastąpił w wyniku spektakularnej obławy, lecz był dziełem przypadku. Z dokumentów, a w szczególności z zeznań małżeństwa Bossertów (ostatnich opiekunów ukrywającego się zbrodniarza), wyłania się prozaiczny obraz jego ostatnich chwil.

Według relacji zapisanej w aktach, do zdarzenia doszło 7 lutego 1979 roku w nadmorskiej miejscowości Bertioga. To właśnie tam, podczas kąpieli w morzu, siedemdziesięcioletni Mengele doznał udaru mózgu. Zmarł, nie doczekawszy się procesu. Jego opiekunowie pochowali go na małym cmentarzu w Embu, niedaleko São Paulo. Na grobie nie pojawiło się nazwisko poszukiwanego. Mengele spoczął tam pod przybraną tożsamością, jako Wolfgang Gerhard.

Dzięki zmowie milczenia rodziny i brazylijskich opiekunów, świat przez kolejne sześć lat żył w przekonaniu, że kat z Oświęcimia nadal ukrywa się w Ameryce Południowej. Prawda zaczęła wychodzić na jaw dopiero w połowie 1985 roku.

Ekshumacja i globalny sceptycyzm

Grób w Embu został otwarty przez brazylijskie władze 6 czerwca 1985 roku. Wiadomość o odnalezieniu szczątków zbrodniarza obiegła świat, wywołując jednak potężną falę sceptycyzmu. Zbyt wiele razy w przeszłości doniesienia o Mengelem okazywały się fałszywe, by śledczy od razu uwierzyli w jego nagłą, cichą śmierć.

Akta pokazują ówczesną nieufność. Słynni łowcy nazistów, Beate i Serge Klarsfeldowie, głośno określali wiadomość o śmierci zbrodniarza jako możliwy wybieg mający na celu zmylenie pościgów. Podobne nastroje panowały w kręgach wywiadowczych. Jeden z rozmówców powiązanych z izraelskim wywiadem kategorycznie odrzucał doniesienia z Brazylii, twierdząc z przekonaniem: "Mówię wam, świat musi to wiedzieć: doktor Mengele żyje".

Wątpliwości te przeciął wkrótce syn poszukiwanego. Rolf Mengele przerwał trwające latami milczenie rodziny, wydając oficjalne oświadczenie: "Nie mam żadnych wątpliwości, że szczątki ekshumowane w ubiegłą środę w Embu w Brazylii są szczątkami mojego ojca. Jestem pewien, że badanie sądowo-lekarskie wkrótce to potwierdzi".

Osiem dowodów, które przekonały świat

Aby ostatecznie zamknąć sprawę i wykluczyć mistyfikację, powołano międzynarodowy zespół ekspertów, który poddał wydobyty z grobu szkielet drobiazgowym badaniom. Zgromadzone akta wyszczególniają osiem kluczowych punktów, które pozwoliły na bezsporną identyfikację zmarłego:

  1. Wzrost: Długość szkieletu odpowiadała osobie o wzroście około 1,75 m, co idealnie zgadzało się z rysopisem Mengelego (1,74 m).
  2. Wiek: Na podstawie analizy kości wiek zmarłego w chwili śmierci oceniono na 65-70 lat (Mengele w 1979 roku miał niespełna 68 lat).
  3. Uzębienie: Srebrne wypełnienia odnalezione w zębach czaszki pokrywały się z wojskową kartą dentystyczną Mengelego z 1938 roku.
  4. Układ kostny: Eksperci odnaleźli specyficzną nieprawidłowość miednicy, która odpowiadała dawnemu złamaniu, jakiego zbrodniarz nabawił się w przeszłości.
  5. Analiza zdjęć: Nałożenie fotografii czaszki na zdjęcia Mengelego z różnych paszportów wykazało co najmniej 24 punkty zbieżności.
  6. Grafologia: Porównanie zabezpieczonych na miejscu dokumentów potwierdziło absolutną zgodność charakteru pisma.
  7. Świadkowie: Osoby z brazylijskiego otoczenia, znające mężczyznę występującego jako Wolfgang Gerhard, potwierdziły jego tożsamość.
  8. Zeznania: Spójne relacje złożył syn zmarłego, Rolf Mengele, oraz małżeństwo Bossertów, organizujące pogrzeb.

"Tak, tak, tak, z całą pewnością"

Wyniki pracy medyków sądowych i grafologów nie pozostawiły miejsca na domysły. Szef brazylijskiego zespołu medycznego wypowiedział się niezwykle kategorycznie, rozwiewając nadzieje tych, którzy uważali to za spisek: "Jeżeli ktoś mnie pyta, czy ta czaszka odpowiada czaszce na fotografiach z różnych paszportów zbrodniarza wojennego, muszę odpowiedzieć: tak, tak, tak, z całą pewnością".

Równie stanowczy był amerykański ekspert do spraw pisma ręcznego, David Crown, który po przebadaniu zapisków zmarłego oświadczył: "Nie ma najmniejszego śladu wątpliwości co do autentyczności pisma".

Konkluzja gremium międzynarodowych ekspertów zgromadzonych w Brazylii znalazła swoje formalne odzwierciedlenie w raporcie: "Szczątki ekshumowane 6 czerwca na małym cmentarzu w Embu niedaleko São Paulo są rzeczywiście szczątkami byłego lekarza obozów śmierci".

Wyniki te oficjalnie zaakceptowała również administracja rządu Stanów Zjednoczonych. Ówczesny amerykański minister sprawiedliwości Edwin Meese potwierdził ten fakt, oświadczając : "Departament Sprawiedliwości stoi na stanowisku, że ciało Wolfganga Gerharda ekshumowane przez władze brazylijskie jest w rzeczywistości ciałem Josefa Mengelego".

Odtajnione akta pokazują zatem finał tej sprawy. Ostatecznym świadectwem istnienia "Anioła Śmierci" nie był proces sądowy w Norymberdze czy Frankfurcie, lecz protokół z medycznej analizy szkieletu i czaszki wydobytej z anonimowego grobu pod São Paulo.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.