ESPNGiants avoid 'devastating outcome' as QB Dart believed to have sprained MCLESPN Deportes¿Por qué el GP de Azerbaiyán será en sábado?The Jerusalem PostUN probe finds Iran committed crimes against humanity in crackdown, cites US and Israel for strikesRTP DesportoFresneda, a "locomotiva" que conquistou EspanhaInquirerMalacañang dismisses Sara Duterte’s criticism on school shootingsInquirer EntertainmentMaxene Magalona elated over dad Francis M’s song feature in ‘Forgotten Island’וואלהגבר בן 52 נפצע קשה במהלך עבודתו בנצרת: מצבו קשהAnime News NetworkGoodbye, Lara ‒ Episode 12The RegisterPrivacy group slams EU for changing the data rules to cater to AIVarietyHow NBCUniversal Television Thrives on Collaborative Energy Between Studios and Platforms: ‘We Cheer Each Other On’The Hollywood ReporterAs a ‘Dancing With the Stars’ Pro, Rylee Arnold Is Making Her MarkSportstarFIFA’s Gianno Infantino letter is ploy for re-election, says German FA chief
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 22, 2026

Unia Europejska walczy o konkurencyjność. Czas na przemysł "Made in Europe"

Translate

Europie musi znowu opłacać się produkować. To jest cała polityka przemysłowa w jednym zdaniu

— mówi Borys Budka, przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE). I dodaje:

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Przemysł nie potrzebuje kolejnej strategii, tylko niższego rachunku za prąd i krótszego formularza.

Widząc zmiany na światowych rynkach Unia Europejska chce zwiększyć światową konkurencyjność swoich branż przemysłu. Dlatego też instytucje europejskie wyznaczyły cel zwiększenia udziału przemysłu wytwórczego w PKB Unii Europejskiej, który w 2035 roku miałby wynieść 20 proc. Obecnie wynosi on ok 14 proc. Równocześnie na terenie Wspólnoty w przemyśle zatrudnienie miałoby znaleźć 35 mln osób. A czas nagli, ponieważ inni światowi gracze nie będą czekać na Europę, która już bardzo silnie odczuwa ich presję.

Presja na światowego rynku

— Presja to delikatne słowo. Co do tego doprowadziło? Naiwność. — zaznacza przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii i podaje konkretne przykłady. — Tak jak Niemcy wierzyli, że tania energia z Rosji im się po prostu należy i nie ma potrzeby być solidarnymi z resztą Europy, czy można sobie pozwolić na odejście od atomu, tak jak Francja decydowała się nie inwestować w konektory energetyczne przez Pireneje, żeby przypadkiem nie naruszyć interesów własnego lobby, tak decydując się na ambitne cele klimatyczne pozwoliliśmy Chinom zaopiekować się łańcuchem dostaw. Covid, szok energetyczny z 2022, regulacje wymagające coraz to większych działów compliance i nagle zorientowaliśmy się, że kapitał ma narodowość, w szczególności, gdy konkurenci grają w zupełnie inną grę: Amerykanie pakietem dotacji przemysłowych a Chiny nadwyżkami produkcji wypychanymi na rynek światowy poniżej kosztów. Nie wszystko zrobili nam inni. Sporą część zrobiliśmy sobie sami. Wydaje się, że dojrzeliśmy do tego, żeby rozliczyć się z naiwnością. Większość w Parlamencie Europejskim zgadza się, że potrzebujemy prawdziwego przemysłu "Made in Europe", ale musimy być szczerzy, że zdolności przemysłowych nie da się zamówić z dnia na dzień

W marcu 2026 r. Komisja Europejska zaprezentowała projekt aktu o akceleratorze przemysłowym, określany jako "Made in Europe". Nowa polityka przemysłowa ma wzmocnić konkurencyjność unijnej gospodarki. Kluczowe sektory objęte aktem obejmują stal, cement, aluminium, samochody i technologie neutralne emisyjnie. Tym bardziej, że potencjał siły gospodarczej Europy w niczym nie ustępuje innym dużym graczom.

Badania i rozwój napędzą konkurencyjność

Jednak, aby mówić o konkurencyjności Unia Europejska musi postawić większy nacisk na elementy, które ostatecznie o niej decydują, czyli na badania i rozwój. Obecnie Wspólnota wydaje na nie mniejszy odsetek rocznego PKB (2,24 proc. w 2024 r.) niż Stany Zjednoczone (3,45 proc. w 2024 r.) i Republika Korei (4,96 proc. w 2024 r.). Dodatkowo sporym problemem wciąż jest nadmierna biurokracja i drenaż mózgów, ponieważ najlepsi naukowcy i innowatorzy z Europy przenoszą się do krajów oferujących im prostsze i lepsze warunki pracy.

Kiedy zsumujemy potencjalnych konsumentów w Unii to nasz rynek jest większy niż amerykański, ale nie jest jednolity: to problem znany nie tylko start-upom, ale też polskim firmom logistycznym

— mówi Borys Budka. I dodaje: — W ramach naszej komisji mamy dwa instrumenty finansowe, które mają na celu wspierać ten ekosystem: Program Horyzont dla najwybitniejszych naukowczyń i naukowców oraz negocjowany w nowej perspektywie finansowej Funduszu Konkurencyjności. Założenia ma dobre — służenie rozwojowi innowacyjności w kluczowych dziedzinach, również surowcach krytycznych. Tylko teraz walczymy, aby te instrumenty finansowe, faktycznie trafiały do innowatorów z całej Europy, a nie tylko do zachodnich uczelni i firm wyspecjalizowanych w pisaniu wniosków o granty. Naszym zadaniem jest stworzenie takich warunków, by ambitny absolwent Politechniki Śląskiej nie musiał emigrować, lecz mógł pracować w start-upie projektującym europejskie technologie kosmiczne w swoim rodzinnym mieście.

Made in Europe

istock

Made in Europe

Czy Unia Europejska może jeszcze nadawać ton światowej gospodarce?

Ostatnie lata i wydarzenia, takie jak pandemia COVID-19 i pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, spowodowały praktyczną potrzebę zmian w dotychczasowym podejściu do europejskiej polityki przemysłowej. Trzeba było znaleźć sposób, aby szybko oddziaływać na wszystkie sektory z położeniem większego nacisku na strategiczną autonomię i odporność. Tylko czy czas nie jest tutaj najbardziej wymagającym przeciwnikiem i czy nie jest już za późno, aby nawiązać rywalizację z USA czy Chinami?

Mamy atuty, których nikt nam nie odebrał: rynek czterystu pięćdziesięciu milionów zamożnych konsumentów, innowacyjne, bezpieczne, piękne miejsce do rozwoju i życia, zdolność wyznaczania standardów, które stają się globalne i przemysł światowej klasy

— ocenia przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii. — Nie będę jednak udawał, że wszędzie jesteśmy w grze. Okno się zamyka i nie mamy już dekady na zastanawianie się. Mamy raport Draghiego. Mamy raport Letty. Dwie "regulacyjne Biblie" ciągle cytowane w Brukseli: tylko że za cytowaniami nie idzie działanie. Może warto popatrzeć na praktyczny przykład sukcesu gospodarczego: kraju, który w ciągu dwóch dekad członkostwa rozwijał się blisko trzy razy szybciej niż Unia i ponad trzy razy szybciej niż Niemcy. Oczywiście mówię o Polsce. Podzielona Europa nie będzie w stanie konkurować na arenie światowej, dlatego potrzebujemy silnika, który pracuje na wszystkich cylindrach na całym kontynencie — dodaje.

Gra o bezpieczeństwo

Cała dyskusja o polityce przemysłowej, innowacyjności, idei "Made in Europe" ma jeszcze drugie dno. Poza silniejszą pozycją na światowym rynku jest to również element rozgrywki o nasze bezpieczeństwo, w którym te elementy odgrywają kluczową rolę.

Bezpieczeństwo nie zaczyna się na granicy. Zaczyna się w hucie, w rafinerii i w elektrowni. Państwo bez stali, chemii, elektroniki i zdolności obróbki metali nie obroni się niezależnie od tego, ile wyda na zakup sprzętu. Zdolności obronne są pochodną bazy przemysłowej, a nie odwrotnie. Energia nigdy nie jest wyłącznie biznesem. Energia to suwerenność i podstawa całego przemysłu. Myśląc w szczególności o nowych technologiach czy surowcach krytycznych, nie możemy po prostu zastąpić jednej geopolitycznej zależności drugą

View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.