CNN TürkFenerbahçe Tarfin, Olympiakos’u deplasmanda mağlup ettiPunchAlonso sees Courtois qualities in Chelsea’s young goalkeeper PendersInquirerFewer Filipinos trust the news. Can PH media win them back?Bollywood HungamaSCOOP: Ranbir Kapoor SECRETLY tipped off Sandeep Reddy Vanga about Ramayana 2's delay; helped Prabhas' Spirit grab Diwali 2027!The Jerusalem PostMarco Rubio calls on Cubans to partner with CIA as Trump promises to 'take care of Cuba'ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioThe South AfricanProteas suffer key injury blow ahead of Newlands Test deciderFotogramasViggo Mortensen, sobre su encuentro con Woody Allen: "Entré a una habitación y, efectivamente, allí estaba él, sentado detrás de un escritorio, sin decirme una palabra"The Sydney Morning HeraldFederal MP Helen Haines' condition improves for first time since attackHong Kong Free PressChina-funded Confucius Institutes deemed US national security threat: HegsethHet Laatste Nieuws“Coach in eerste klasse? Dat had ook hij niet zien aankomen”: de opmars van AA Gent-trainer Rik De Mil door de ogen van z’n twee boezemvriendenIl Fatto QuotidianoGermania, brucia il “Nido dell’Aquila” di Adolf Hitler: fermato un sospetto
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 24, 2026

"Rosja jest w fazie schyłkowej". Prof. Davies mówił też o Polsce

Translate

Brytyjsko-polski historyk, emerytowany profesor SSEES-UCL w Londynie i honorowy członek St Antony’s College w Oksfordzie prof. Norman Davies w rozmowie z PAP był pytany m.in. o to, jak postrzega Polskę obecnie w porównaniu do czasów, kiedy pierwszy raz pojawił się w naszym kraju w latach 60. Na pytanie o to, czy teraz "Polska przeżywa swoje pięć minut", odpowiedział: - Polacy nie uświadamiają sobie, jak bardzo wyprzedzili swoich sąsiadów. I nie tylko sąsiadów. Weźmy Wielką Brytanię, która dołuje, podczas gdy Polska kwitnie. Nie chodzi tylko o rozwój materialny, ale także o prestiż, o wzrost znaczenia międzynarodowego. Świat widzi, że Polska się rozwija.

Na stwierdzenie, że Polacy długi czas zmagali się z kompleksem Niemców - wrogów, okupantów, bogatych sąsiadów, a obecnie niemieckie media piszą o Polsce jako "nowych Niemczech", przekazał: - To bardzo dobrze, że tak ją postrzegają. Czy Polacy zdają sobie w pełni sprawę ze znaczenia tego, że polska armia jest dziś potężniejsza niż niemiecka? - zapytał.

DLA CIEBIE

Fiat na targach - przegląd modeli i nowości

Według niego nie potrwa to zapewne długo, "bo Niemcy się przecież zbroją". - Ale to chyba musi wpływać pozytywnie na polską psyche? Polacy czują, że wreszcie stali się kimś w Europie - podkreślił.

Prof. Norman Davies był też pytany o to, na czym polega fenomen polskiego sukcesu. Odnosząc się do "zepsucia" na polskiej scenie politycznej, odparł: - Na szczęście zepsute są tylko pewne kręgi polskiej polityki. W innych politycy byli w stanie podejmować dobre decyzje.

- Jeśli chodzi o polski fenomen, sam do końca tego nie rozumiem. Polska na pewno bardzo dużo zawdzięcza członkostwu w Unii Europejskiej i europejskim funduszom. Bez nich nie powstałyby choćby te wspaniałe autostrady - powiedział.

"Polacy dalej cierpią na syndrom Niemca wiecznego wroga"

Dopytywany o to, czy "Polska przeżywa dziś najlepszy okres w swej ponad tysiącletniej historii", przekazał, że trudno jest to ocenić. - Bo przez wieki Polska się bardzo zmieniała. Na przykład dziś jest mniejsza niż przed II wojną światową, ale za to znacznie zamożniejsza. Takiego dobrobytu w skali całego kraju jak teraz rzeczywiście w Polsce nigdy nie było - podsumował.

- W XX wieku wielkim nieszczęściem Polski było to, że obaj jej najwięksi sąsiedzi – Niemcy i Rosja – byli jej wrogami. Dziś złym sąsiadem jest tylko Rosja. I to wystarczy - powiedział, zwracając jednak uwagę, że "niestety Polacy cierpią dalej na syndrom Niemca wiecznego wroga".

Odnosząc się do faktu, że mimo obecnie rządzących ugrupowań, którzy "nie straszą Polaków Niemcami", relacje między tymi oboma krajami nie są najlepsze, podkreślił, że według niego "główną winę za to ponosi ta część polskiej sceny politycznej, która koniecznie musi mieć w Niemcach wroga".

Na pytanie o największe słabości Polaków, prof. Davies odpowiedział: - Chyba różne kompleksy i strachy. Polacy boją się wyimaginowanego wroga Niemca. W pewnym sensie to zrozumiałe, bo traumy wojny i okupacji przechodzą z pokolenia na pokolenia. Wydaje mi się jednak, że Polska z tego wychodzi. Dałby Bóg, żeby wojna na Wschodzie nie skończyła się źle. Tak długiego okresu pokoju Polacy jeszcze bowiem w historii nie zaznali. Podobnie jak nie było nigdy w Polakach tyle nadziei, że ostatecznie ich los się zmienił na lepsze - mówił.

"Wcześniej czy później imperium upadnie"

Pytany o Rosję i to, "co stanie się, jeśli rozpadnie się imperium Rosji Putina", przekazał: - Rosja musiałaby najpierw ponieść ogromną klęskę, żeby zrozumieć swoją historię i położenie. W Moskwie nadal pokutują imperialne przekonania, że Rosjanie są lepsi od innych ludów, w szczególności Ukraińców, których nie uważają za naród, tylko buntowników - przekazał.

Jednak według niego "wcześniej czy później Rosja przegra". - Wszyscy w Europie boją się Putina, ale on nie odniósł przecież żadnego sukcesu. Chciał odbudować imperium sowieckie, ale udało mu się obudować mniej niż 1 procent. Co więcej, zdaje mi się, że na Daleki Wschód Rosji mogą wkroczyć Chińczycy. A ta część Rosji jest bezbronna, Rosjanie masowo stamtąd wyjeżdżają - ocenił.

- Jeśli Chiny wkroczą na Daleki Wschód, to Rosja pęknie. Rozsadzi ją groza, poczucie niewyobrażalnej klęski. Oto bowiem po tylu latach powiększania się, imperium nagle zaczynie się kurczyć. Mentalnie to będzie dla wielu Rosjan stan nie do zniesienia - dodał ekspert.

Na pytanie o to, który z krajów jest w dłuższej perspektywie większym zagrożeniem dla Zachodu: Rosja czy Chiny, prof. Davies odpowiedział: - Chiny. Rosja jest w fazie schyłkowej. To kolejne światowe imperium po brytyjskim, które się rozpadnie. W Federacji Rosyjskiej żyje 70 różnych narodowości. Putin stłumił bunt Czeczenów, ale następny będzie miał miejsce niebawem. Rosja jest słaba, pogrążona w wojnie, której nie potrafi wygrać. Rosyjski świat muzułmański jest coraz ludniejszy, rośnie w siłę, wcześniej czy później podniesie głowę.

- Jako historyk wiem, że przyszłość trudno przewidzieć. Głęboko wierzę jednak w to, że Ukraina zwycięży, choć jeszcze nie wiadomo jak albo kiedy. Wiem tylko tyle, że to będzie bardzo niespodziewane zakończenie. Wiele razy pisałem o wielkich niespodziankach w historii. Wszystkie istotne zmiany w dziejach mają gwałtowny, skokowy charakter. Często przyrównywałem je do alpejskiej lawiny. Na początku wszystko wydaje się trwałe, zamrożone na zawsze, ale przychodzi moment, że cała ta masa śniegu i lodu spada z impetem do doliny. Tak samo będzie z wojną w Ukrainie - ocenił.

- Co więcej, nawet jeśli jakimś cudem Rosja zwycięży militarnie, Ukraina przetrwa. Nikt na świecie nie zrobił więcej dla tego kraju niż Putin, umacniając ukraińską tożsamość narodową. Ukraińcy doskonale wiedzą, kim są. Społeczeństwo nie jest tak podzielone, jak przed inwazją. Nawet jeśli więc przyjdzie okres imperialnych represji, przyszłość należy do Ukrainy, a nie do Rosji. Wcześniej czy później imperium upadnie - podsumował.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.