Wiceminister obrony o raporcie CIA ostrzegającym Polskę. "To nie są ćwiczenia"
Cezary Tomczyk był pytany o to, czy ostatnie wydarzenia na zachodzie Ukrainy są zgodne z ostrzeżeniami, jakie Polska otrzymała od amerykańskich służb wywiadowczych.
Czytaj nas częściej w Google
Według wiceszefa MON Rosja dąży obecnie do odcięcia Ukrainy od dostaw wojskowych przed nadchodzącą zimą, a także do zakłócenia funkcjonowania ukraińskiej kolei. Tomczyk zaznaczył, że nie może ujawniać szczegółów dotyczących ostrzeżeń CIA, jednak zwrócił uwagę, że najbliższe miesiące, zwłaszcza okres zimowy, mogą okazać się kluczowe dla przebiegu wojny. W jego ocenie Rosja liczy na przełom w prowadzeniu działań wojennych, a Ukraina potrzebuje obecnie maksymalnego wsparcia ze strony Zachodu, by przetrwać i skutecznie się bronić.
— Przez ostatnie miesiące mieliśmy raczej do czynienia z nocnymi atakami, które miały swój początek i koniec. Dzisiaj Rosja utrzymuje Ukrainę w stanie permanentnej gotowości bojowej, atakując właściwie 24 godziny na dobę. Ostatnie ataki na zachód Ukrainy to też nie jest przypadek. To jest testowanie NATO, to jest testowanie ewentualnej pomocy sojuszniczej — mówił.
— Nie chcę tu odsłaniać jakiegoś spektakularnego elementu, natomiast to, co widzieliśmy w Niemczech — możliwe sabotaże, możliwe nasilenie wojny hybrydowej, ale w takiej skali, której do tej pory nie widzieliśmy, możliwe akcje różnego rodzaju gdzieś na pograniczu, na przykład państw bałtyckich, na pograniczu NATO — to są scenariusze bardzo realne, które mogą się zamienić w coś znacznie bardziej poważnego — podkreślił.
Jak reagować na alerty RCB?
W rozmowie poruszono także temat alertów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które w nocy z soboty na niedzielę otrzymali mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego. Tomczyk przypomniał, że pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest komunikat o ataku na zachodnią część Ukrainy. W takiej sytuacji należy mieć telefon w pobliżu i oczekiwać na kolejne alerty RCB.
Wiceszef MON wyjaśnił, że jeśli uruchomione zostaną syreny alarmowe, a zagrożenie dotyczy ataku z powietrza, każdy powinien udać się w bezpieczne miejsce. Zaznaczył, że nie zawsze możliwe jest zejście do schronu, zwłaszcza w blokach mieszkalnych. Bezpiecznym miejscem może być garaż, piwnica lub pomieszczenie w mieszkaniu pozbawione okien, które chroni przed ewentualnymi odłamkami.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.