"Rosja będzie testować czerwone linie". Wywiad Ukrainy ostrzega m.in. Polskę
Szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR) w wywiadzie dla agencji Ukrinform ocenił, że Kreml planuje dalsze prowokacje na wschodniej flance NATO, w tym w przestrzeni powietrznej Polski, Rumunii i państw bałtyckich. Ich celem ma być zademonstrowanie nieprzygotowania Sojuszu do otwartego starcia oraz wymuszenie ograniczenia pomocy wojskowej dla Kijowa.
- Można tu wspomnieć o przypadku (...) rosyjskiego pocisku manewrującego Ch-101 w Polsce 30 lipca. Od początku lotu trajektoria rakiety różniła się od grupy pocisków wystrzelonych na terytorium Ukrainy, co świadczy o celowym charakterze tych działań - ujawnił szef wywiadu, dodając, że HUR dysponuje materiałami potwierdzającymi agresywne zamiary Rosji wobec Europy.
Ukraina - Rosja. Białoruś może przystąpić do wojny?
W wywiadzie z Ukrinform Iwaszczenko zwrócił uwagę na sytuację na Białorusi. Bezpośrednie ryzyko włączenia się Mińska do wojny ocenił jako niskie, ale wskazał na rozmieszczenie tam pododdziałów rosyjskiej 101. Brygady Rakietowej, uzbrojonych w system rakietowy Oriesznik.
- Niepokoi nas fakt, że Białoruś otrzymała zezwolenie na umieszczenie na swoim terytorium nadajników sygnałów radiowych, które kierują rosyjskie bezzałogowe statki powietrzne typu "Shahed" na ukraińskie obiekty cywilne i infrastrukturę krytyczną - dodał Iwaszczenko.
Oriesznik jest pociskiem średniego lub pośredniego zasięgu (Intermediate Range Ballistic Missile, IRBM). Teoretycznie pocisk może przenosić głowice jądrowe - łącznie sześć, mających zdolność niezależnego naprowadzania na różne cele.
ZOBACZ: Niemcy szykują dużą odpowiedź Rosjanom. Skorzysta na tym Ukraina
Zarówno Białoruś, jak i Rosja wielokrotnie twierdziły, że Kreml rozmieścił broń jądrową na białoruskim terytorium. W grudniu ubiegłego roku Rosja opublikowała nagranie wideo, mające pokazywać pocisk balistyczny średniego zasięgu o podwójnym zastosowaniu Oriesznik na terytorium Białorusi.
Gospodarcze problemy Moskwy. "Dysponuje wystarczającymi rezerwami"
Mówiąc o potencjale gospodarczym Rosji, szef HUR zaznaczył, że agresor z powodu deficytu budżetowego - sięgającego, według jego informacji, równowartości 82 mld dolarów - oraz braku rąk do pracy jest słabszy niż w 2022 roku, ale nadal posiada znaczne rezerwy.
ZOBACZ: Rosja atakuje na terenie Ukrainy. Alert RCB: W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo
- Rosja wciąż dysponuje wystarczającymi rezerwami do prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie. Nie wykluczamy, że zasoby te wystarczą zarówno na 2027, jak i na 2028 rok - zaznaczył generał, apelując o uszczelnienie zachodnich sankcji i odcięcie Rosji od dostaw komponentów elektronicznych.
Uderzenia w głąb terytorium Rosji. Kijów z coraz większymi zdolnościami
Iwaszczenko podkreślił zarazem rosnące możliwości odwetowe Kijowa. Według niego Siły Zbrojne Ukrainy są obecnie zdolne do precyzyjnego rażenia celów wojskowo-gospodarczych na terytorium Rosji na głębokość ponad 2 tys. km, co zmusza wroga do reorganizacji logistyki i rozpraszania systemów obrony powietrznej.
Ukraina od miesięcy przeprowadza ataki za pomocą dronów dalekiego zasięgu na rosyjskie rafinerie, zakłady zbrojeniowe i bazy paliwowe, starając się osłabić dochody budżetowe i potencjał bojowy agresora daleko za linią frontu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.