Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przesłuchana. „Co tu się odstawia?”

„Wczoraj 3,5 godziny przesłuchiwała mnie prokuratura i to nie byle jaka, a regionalna” – poinformowała na platformie X Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Minister funduszy i polityki regionalnej przekazała, że została przesłuchana jako świadek w sprawie z czasów, gdy była ambasadorem RP w Moskwie.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zdj. Wojciech Olkuśnik /East News
„Wszystkie pytania dotyczyły mnie i mojej rodziny”
„Co tu się odstawia?” – tak zaczyna swój wpis na platformie X przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak przekazała, w poniedziałek przez 3,5 godziny była przesłuchiwana jako świadek w prokuraturze.
„Ale wszystkie (dosłownie wszystkie) pytania dotyczyły tylko mnie i mojej rodziny. Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie” – zaznaczyła minister funduszy i polityki regionalnej.
W jakiej sprawie Pełczyńska-Nałęcz została wezwana do prokuratury?
Jak napisała, chodzi o rzekomy zwrot 770 zł VAT z czasów, gdy była ambasadorem w Moskwie. „Nadmieniam, że osoby mieszkające poza UE, w tym polscy dyplomaci, mają prawo do takiego zwrotu” – dodała.
„I teraz hit - istota wątpliwości jest wokół tego, czy ja aby na pewno w tym czasie mieszkałam w Rosji. Czy mam na to dowody?! Bo jak rozumiem, sam fakt bycia ambasadorem takim dowodem nie jest. Jak widać sprawa naprawdę gruba” – drwiąco skomentowała Pełczyńska-Nałęcz.
„Na pewno nikt tu nikogo nie próbuje zastraszyć”
Podkreśliła, że sprawa dotyczy wydarzeń sprzed 10 lat.
„Ale na pewno nikt tu nikogo nie próbuje zastraszyć. Na 100% nie ma w tym żadnej polityki. Życzę wszystkim miłego dnia” – tak zakończyła swój wpis przewodnicząca Polski 2050.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz była ambasadorem RP w Rosji w latach 2014-2016.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.