Po śmierci piłkarza CD Tenerife, koledzy bronią bramkarza. „Nie zrobiłby nikomu krzywdy umyślnie”

„To najtrudniejsze dni w moim życiu” – przyznał w środę bramkarz FC Andorra Jesus Owono po śmierci piłkarza CD Tenerife Jesusa de Miguela. Do tragedii doszło w wyniku koszmarnej kolizji z udziałem bramkarza z Gwinei Równikowej podczas poniedziałkowego meczu drugiej ligi hiszpańskiej. Koledzy z drużyny donoszą, że Owono przeżywa załamanie.
Fani CD Tenerife czczą pamięć Jesusa de Miguela. Fot. Ramon de la Rocha /PAP/EPA
Napastnik klubu CD Tenerife, Jesus de Miguel Alamada, zmarł we wtorek w wieku 30 lat. Dzień wcześniej doszło u niego do zatrzymania akcji serca w wyniku koszmarnego zderzenia z bramkarzem Jesusem Owono z FC Andorra podczas meczu drugiej ligi. Do zderzenia doszło, gdy napastnik gospodarzy wyszedł na czystą pozycję, a bramkarza z Gwinei Równikowej wybiegł daleko poza pole karne, by wybić piłkę.
Bramkarz otrzymał czerwoną kartkę, a służby medyczne przez ponad 10 minut udzielały na boisku pomocy zawodnikowi Tenerife. Potem został on karetką przewieziony do szpitala. Niestety, jego życia nie udało się uratować.
Bramkarz Owono zabrał głos
Owono przekazał dziś za pośrednictwem swojego klubu wyrazy wsparcia dla rodziny pochodzącego z Madrytu piłkarza.
„Walczę o znalezienie słów i bardzo trudno mi pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Czuję ogromny ból z powodu straty Jesusa. Myślę o nim, jego rodzinie i wszystkich, którzy go kochali" - głosi oświadczenie klubu z Andorry.
„Wiem, że będzie wiele problemów do rozwiązania i z największym szacunkiem podejdę do każdej sytuacji. Ale szczerze mówiąc, teraz nie potrafię myśleć o niczym innym niż o Jesusie i bólu, którego wszyscy doświadczamy. Spoczywaj w pokoju" - dodał bramkarz.
Jego kolega z FC Andorra Lautaro Spatz stanął w obronie Owono i powiedział, że ten „nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy umyślnie” i że jest „głęboko poruszony” śmiercią de Miguela.
Spatz napisał w mediach społecznościowych, że Owono jest załamany. Dodał, że złożył hołd de Miguelowi, a następnie powiedział o Owono: „Ci z nas, którzy go znają, wiedzą, jakim jest człowiekiem, jak bardzo cierpi w tym momencie i że nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy celowo".
„W piłce nożnej zdarzają się nieszczęśliwe wypadki, ale nikt nie wyobraża sobie, że któryś z nich może skończyć się tak tragicznie” - wspomniał.
Zawodnicy FC Andorra w środę uczcili minutą ciszy śmierć de Miguela podczas dobrowolnego treningu. Owono nie był obecny na zajęciach.
Bramkarz, którego we wtorek rano na Instagramie śledziło ponad 30 tys. osób, dezaktywował już swoje konto. Owono wystąpił w 47 meczach reprezentacji Gwinei Równikowej.
Policja w Hiszpanii wszczęła rutynowe śledztwo w sprawie możliwego nieumyślnego spowodowania śmierci de Miguela.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.