Trump: będziemy robili interesy z Ukrainą i Rosją
Trump nie potwierdził telefonu do Muska. "Najważniejsze jest, że przywrócił to"
Źródło wideo: Reuters/TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/TOM BRENNER / POOL
Trump oddał swój głos w biurze wyborczym hrabstwa Palm Beach na Florydzie w towarzystwie swojej żony Melanii. Sobota była pierwszym dniem, w którym wyborcy w całej Florydzie mogą oddać swój głos w ramach wczesnego głosowania. Trump tym razem pojawił się w lokalu osobiście, choć w większości wcześniejszych głosowań używał krytykowanej przez siebie metody głosowania korespondencyjnego.
Trump oskarża o korupcję
Po oddaniu głosu, prezydent - z naklejką z napisem "zagłosowałem" w klapie marynarki - odpowiadał na pytania dziennikarzy. Oskarżył jednocześnie demokratów o "korupcję", odnosząc się do sytuacji w wyścigu o fotel senatora z Alaski, gdzie w wyborach startuje dwóch Danów Sullivanów - obecny republikański senator oraz nieznany dotąd były leśnik, jak i kandydatka demokratów Mary Peltola. Trump potwierdził, że polecił resortowi sprawiedliwości złożyć wniosek o zablokowanie certyfikacji wyborów, jeśli senator Sullivan je przegra.
- To nie powinno być dozwolone. Zarekomendowałem to Ministerstwu Sprawiedliwości. Przyjrzeli się sprawie, zgodzili się ze mną i poszli do sądu. Zobaczymy, co się stanie. Ale to czysta korupcja - mówił Trump.
Prezydent o interesach z Rosją
Zapytany o potencjalną inwestycję w wielki projekt gazowego hubu na Alasce odmówił komentarza na temat tych doniesień, lecz mówił o ogólnym powrocie do biznesu z Rosją.
- Chcielibyśmy wrócić do życia, gdzie Rosja i Ukraina zawierają porozumienie, a wtedy bylibyśmy w stanie robić interesy z obiema stronami - powiedział Trump. Przypominał przy tym o zawartym z Kijowem porozumieniu surowcowym. - Z pewnością będziemy robili interesy z Ukrainą i z Rosją po tym, jak ta wojna się zakończy - dodał.
Rozmowy z Elonem Muskiem
Z kolei twierdząco odpowiedział na pytanie, czy odbył z właścicielem SpaceX Elonem Muskiem rozmowę o Starlinku, lecz odmówił zdradzenia szczegółów. Jeszcze w piątek prezydent deklarował, że nie rozmawiał z miliarderem, lecz obiecał, że to zrobi i "wyprostuje" problem ograniczenia funkcjonalności sieci satelitarnej dla ukraińskiego wojska.
W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że sieć działa tak, jak przed wprowadzeniem ograniczeń. Sam Musk w sobotnim wpisie po raz pierwszy przyznał, że wprowadził wcześniej ograniczenia prędkości satelitarnego internetu w Ukrainie, oskarżając ukraińskie wojsko o łamanie regulaminu usługi.
>>> Sikorski do Muska: szkodzisz własnej marce
Już 20 milionów głosowało
Prezydent jest jednym z ponad 20 mln Amerykanów, którzy dotąd oddali swój głos w wyborach, które zdecydują o nowym układzie sił w Kongresie oraz we władzach 36 stanów. Mimo że do dnia wyborów pozostało 10 dni, głos można już oddać w zdecydowanej większości kraju.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.