ESPN DeportesDemandan a Jeanie Buss por venta de LakersPunchGroup warns against declining use of Yoruba among youthsESPNDodgers-Brewers NLCS showdown is set! Here's how each team can reach World SeriesThe Jerusalem PostIran says Strait of Hormuz could reopen within a week as Tehran weighs US responseBollywood HungamaMirzapur duo Abhishek Banerjee and Divyenndu reunite for an ‘Empire’ style drama web show on Amazon Prime VideoDaily MaverickHOME SERIES: Kagiso Rabada ruled out of first Test tussle against AustraliaRTP DesportoI Liga: Suárez, Zalazar e Maxi “preparados”, mas Borges não garante titularidadeInquirerDuterte flagged for receiving compensation from Davao while she’s VPZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCBS NewsOil prices surge as Trump reportedly mulls pre-midterms strikes on IranCapital FMKenya, South Korea celebrate six decades of partnership as ties deepenBillboardDavid ‘DL’ Lawrence, Veteran Promotion & Label Executive, Dead at 64
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 8, 2026

Ryzyko dżumy "praktycznie zerowe". GIS ponownie zabrał głos

Translate

Dżuma

Dżuma w Rosji? Lekarz Paweł Rajewski: bardzo zastanawiające

Źródło wideo: TVN24

Nawet gdyby był to przypadek dżumy, to zagrożenie dla krajów Europy, krajów rozwiniętych jest "praktycznie zerowe" - uważa główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski, jeszcze raz odnosząc się do doniesień z Rosji. Kilka dni temu lokalne media donosiły, że laborantka instytutu badawczego w obwodzie irkuckim przypadkowo rozbiła probówkę z patogenem. Kobieta trafiła do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc i zmarła.

Nie wyobrażam sobie dzisiaj, że wybuchnie epidemia dżumy w krajach rozwiniętych - powiedział w czwartek główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski. Według rosyjskich władz sytuacja epidemiologiczna w regionie pozostaje stabilna. Jednak informacje o śmierci laborantki stały się pożywką dla krążących w sieci fałszywych narracji m.in. o trwającej już epidemii dżumy i o wykorzystywaniu pałeczek tego patogenu jako broni biologicznej.

Epidemia dżumy Europie nie grozi?

W ocenie GIS sytuacja jest "niezwykle trudna", ponieważ na miejscu nie ma niezależnych ekspertów, którzy mogliby potwierdzić lub zaprzeczyć doniesieniom lokalnych mediów.

- To, co wiemy i to, co strona rosyjska potwierdziła, to jest jedna jedyna sytuacja, mianowicie zgon młodej osoby, która pracowała w laboratorium, które zajmuje się chorobami zakaźnymi - powiedział mediom dr Grzesiowski, który w czwartek w Lublinie uczestniczył w konferencji poświęconej bezpieczeństwu żywnościowemu. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy GIS przypomniał, że strona rosyjska zaprzecza, żeby badania wykonane u zmarłej laborantki wykazały dżumę. Jednak "nawet gdyby był to przypadek dżumy" to - jego zdaniem - zagrożenie dla krajów Europy, krajów rozwiniętych jest "praktycznie zerowe". - Nie wyobrażam sobie dzisiaj, że wybuchnie epidemia dżumy w krajach rozwiniętych - zaznaczył dr Grzesiowski. Dodał, że dżuma jest chorobą bakteryjną, którą "umiemy rozpoznać i leczyć". - To nie jest średniowiecze, że na dżumę umierały całe miasta i dziesiątkowała ona społeczeństwa - stwierdził.

Niepokojące doniesienia

Zdaniem GIS wyjaśnień wymagają doniesienia o objęciu kwarantanną 200 osób. - Skala tego działania była dosyć duża jak na jeden przypadek niewyjaśnionego zgonu - powiedział. Rosyjski urząd odpowiedzialny za kwestie sanitarne, Rospotriebnadzor, powiadomił w oficjalnym komunikacie, że nie wykryto wśród nich przypadków dżumy, a 90 proc. osób poddanych kwarantannie już wypuszczono.

Rospotriebnadzor zapewnił też, że "obszerne" badania nie wykazały, by choroba kobiety została spowodowana przez któryś z patogenów, z jakimi miała do czynienia w pracy w Instytucie Walki z Dżumą w Irkucku. Jak podano, na razie nie ma "najmniejszego dowodu", że u zmarłej kobiety wykryto bakterie wywołujące dżumę. Urząd zaapelował o "daleko idącą wstrzemięźliwość" w komentowaniu tej sytuacji. W ocenie Grzesiowskiego sprawa budzi zainteresowanie, ponieważ osoba zmarła w krótkim czasie na zapalenie płuc o nieznanej przyczynie. - Tak się zaczynał COVID - przypomniał.

- Nie możemy zostawić takiej sytuacji bez rozpoznania, bo może się okazać, że ta osoba zmarła na nowy typ wirusa, którego trzeba zdiagnozować - powiedział.

Na wyjaśnienia w tej sprawie czeka WHO, o czym pisaliśmy w środę. Sytuację monitorują też amerykańskie służby, o czym mówił we wtorek szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio. - Śledzi to wiele agencji, nie tylko w USA, ale również na arenie międzynarodowej - zaznaczył.

GIS o bezpieczeństwie żywności

Bezpieczeństwo zdrowotne jest oczywiście głównym przedmiotem zainteresowania GIS, ale podczas konferencji w Lublinie skupiano się na bezpieczeństwie żywnościowym. Dr Grzesiowski podał, że inspekcja sanitarna współpracuje w tym zakresie z polskimi służbami i służbami sanitarnymi innych krajów europejskich. Zwrócił uwagę na problem ze sprzedażą internetową tzw. suplementów. Takie produkty powinny poprawiać zdrowie, jednak - według GIS - w ponad 90 procentach przypadków są sfałszowane lub nielegalne, dlatego inspekcja usiłuje je eliminować z rynku.

Jak podał, każdy transport żywności, który przejeżdża przez polską granicę, podlega tzw. ocenie ryzyka, która polega na analizie dostawcy, zawartości i pochodzenia transportu oraz ewentualnych zagrożeń. Następnie pobierane są próby, po których zostaje podjęta decyzja o wpuszczeniu transportu do Polski.

- Takich prób pobieramy w skali całego kraju dziesiątki tysięcy. Badania są regularnie robione na miejscu, w stacjach granicznych, ale jeśli są bardziej skomplikowane, to próbki są wysyłane w głąb kraju - powiedział dr Grzesiowski. Jak podał szef GIS, inspekcja sanitarna otrzymała zgodę Ministra Finansów na doposażenie czterech laboratoriów w specjalistyczny sprzęt do badania żywności i wody za kilkadziesiąt milionów złotych. Inwestycje mają zostać zrealizowane do końca br. - Ten sprzęt od początku przyszłego roku będzie pracował - zapowiedział. W czwartkowej konferencji w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim stacjonarnie uczestniczyło ponad 200 osób, w tym pracownicy inspekcji, służb podległych wojewodzie i samorządowców. Ok. 900 osób śledziło transmisję ze spotkania. Lubelska konferencja jest częścią cyklu realizowanego przez inspekcję sanitarną we wschodniej Polsce. Spotkanie na temat zagrożenia radiacyjnego i nuklearnego odbyło się 14-15 września w województwie podkarpackim. Kolejne konferencje poświęcone zagrożeniom biologicznym i chemicznym zaplanowano w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim. PAP, tvn24.pl

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.