"Niebieskie tsunami" i "pogrom". Media USA bez litości dla Trumpa
Wyborcy w USA odebrali republikanom kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Tak wynik wyborów połówkowych opisują amerykańskie redakcje.
- demokraci przejęli Izbę Reprezentantów i Senat.
- Media głównego nurtu piszą o "historycznej fali", "nauczce" i "odrzuceniu" Trumpa.
- Prezydenta nie oszczędzają nawet media Ruperta Murdocha: "New York Post" i Fox News.
- Trump zrzuca winę na kandydatów, ceny paliw i Fox News.
Amerykańskie media nie mają wątpliwości, kto przegrał wtorkowe wybory połówkowe. Na pierwszych stronach i w nagłówkach serwisów powtarzają się te same słowa: "nauczka", "odrzucenie", "niebieska fala". Według szacunków NBC News Demokraci zdobędą co najmniej 258 mandatów w Izbie Reprezentantów. Do większości potrzeba 218. W Senacie odbili siedem mandatów republikanów: w Iowa, Kansas, Maine, Karolinie Północnej, Ohio, Karolinie Południowej i Teksasie. W kilku stanach pokonali kandydatów, których osobiście wybrał Trump.
"Mocna nauczka" i "historyczna fala"
"Washington Post" zatytułował główny tekst: "Demokraci wygrywają Izbę Reprezentantów i Senat, wyborcy dają Trumpowi i republikanom mocną nauczkę". W leadzie dziennik pisze, że wyborcy zdecydowanie odrzucili rządy republikanów w Waszyngtonie, a Kongres wchodzi w nowy okres oporu wobec prezydenta. Wśród przyczyn gazeta wymienia wysokie ceny, wojnę z Iranem i obawy o korupcję w administracji. Demokraci wygrali w stanach, które od dekad głosowały na republikanów i w których Trump dwa lata temu zwyciężył dwucyfrową przewagą.
W analizie "WaPo" idzie jeszcze dalej. Tytuł: "Wyborcy karzą Trumpa historycznym zwrotem w stronę demokratów". Według dziennika tak dotkliwej porażki prezydent nie poniósł od 1974 r. Demokraci zdecydowanie wygrali w miejscach, w których nie zwyciężali od dziesięcioleci.
CNN podsumowało noc wyborczą tytułem "Historyczna niebieska fala, oszałamiające odrzucenie Trumpa i inne wnioski z wyborów połówkowych". Stacja pisze, że fala wyniosła demokratów do władzy w Kongresie i w stanach, a wyborcy odrzucili kandydatów, których wspierał Trump. CNN zauważa też, że w ciągu ostatnich 50 lat tylko dwa razy zdarzyło się, by w jednych wyborach zmieniła się większość w obu izbach.
Podobnie piszą inne redakcje:
- Reuters: "Demokraci przejmują Kongres w miażdżącym odrzuceniu Trumpa". Agencja podkreśla, że demokraci po raz pierwszy od pokoleń wygrali w republikańskich bastionach, a dziesiątki milionów wyborców wystawiły prezydentowi surową ocenę.
- Axios napisał wielkimi literami: "POGROM: GOP TRACI IZBĘ I SENAT".
- Bloomberg: "Demokraci przejmują Kongres. To nauczka dla Trumpa". Serwis opisuje wynik jako wyborczą lawinę, którą wywołało powszechne niezadowolenie z gospodarki i wojny w Iranie.
- PBS i AP: "Wyborcy oddają Kongres Demokratom. Ostra nauczka dla Trumpa". Według nich porażka republikanów sięgnęła głęboko w tereny uchodzące za ich pewne.
- CBS News: "Demokraci zdobywają większość w Izbie przy historycznie niskim poparciu dla Trumpa". Stacja zwraca uwagę, że w praktyce zatrzymuje to agendę legislacyjną prezydenta na ostatnie dwa lata kadencji.
- MS NOW (dawne MSNBC): "Demokraci przejmują Kongres. Oszałamiająca nauczka dla Trumpa".
- The Hill w zestawieniu zwycięzców i przegranych umieścił Trumpa wśród przegranych. Zauważa, że prezydent dostał od wyborców głośną reprymendę, choć nie było go na karcie do głosowania.
Nawet media Murdocha nie oszczędzają prezydenta
Najbardziej wymowna jest jednak reakcja mediów prawicowych. Prokonserwatywny "New York Post" umieścił na okładce Trumpa z szeroko otwartymi oczami i uniesionymi rękami pod ogromną niebieską falą. Nad zdjęciem tytuł: "NIEBIESKIE TSUNAMI. Trump ponosi historyczną porażkę, Demokraci triumfują w wyborach połówkowych". W ramce tabloid podkreśla, że demokraci odbili obie izby i zdobyli mandaty nawet w tak nieoczywistych stanach jak Teksas i Kansas.
Fox News, do niedawna ulubiona stacja prezydenta, dała tytuł "Konserwatyści w szoku po »katastrofalnym« niebieskim tsunami. Winią wojnę Trumpa z Iranem i wysokie ceny paliw". Stacja pisze, że wielu jej rozmówców za druzgocące straty partii obwinia samego Trumpa, wojnę z Iranem i skok cen benzyny. W innym materiale Fox News określa wtorek jako druzgocący dzień wyborczy dla republikanów.
Prowadząca Laura Ingraham oceniła na antenie Foksa, że Trump podejmował "niewiarygodnie trafne decyzje polityczne, poza konfliktem z Iranem, który był naprawdę trudny i źle wytłumaczony".
Trump: "Nie było mnie na karcie"
Sam prezydent winy szuka wszędzie poza sobą. Na Truth Social napisał: "Nie było mnie na karcie do głosowania, a gdyby był, wygralibyśmy MIAŻDŻĄCO!" Jak opisuje CNN, Trump zaczął wieczór wyborczy od ataku na Fox News i próbował obarczyć stację odpowiedzialnością za porażkę republikanów. Napisał, że Fox "ponosi odpowiedzialność za te straty, bo ciągle zaprasza »Durnokratów« z opozycji i jeszcze gorzej".
Chwilę później zadzwonił jednak do Foksa. Tam winą obarczył kandydatów: "Nie podobali im się kandydaci, w większości przypadków. Tak to bywa." Jego tłumaczenia nie są przy tym spójne. "Wall Street Journal" powiedział: "Iran był częścią tego. Postąpiłem słusznie. Zrobiłbym to jeszcze raz." W Foksie przekonywał natomiast: "Nie sądzę, żeby chodziło o wojnę. Myślę, że chodziło o ceny paliw.".
Prezydent zapewnił "New York Timesa", że uzna wyniki wyborów. Jednocześnie zapowiedział konfrontację z nowym Kongresem. W rozmowie z CBS powiedział: "Mam ostateczną władzę – nazywa się weto".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.