Koniec drogiej energii? Premierzy Czech i Włoch mają plan na tańszy prąd

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 15 października (10:12)
Wysokie ceny energii elektrycznej coraz bardziej doskwierają Europejczykom. Premier Czech Andrej Babisz i premierka Włoch Giorgia Meloni zapowiadają wspólną inicjatywę, która ma przynieść realne obniżki rachunków. Propozycje koncentrują się wokół systemu ETS.
Premierka Włoch Giorgia Meloni i premier Czech Andrej Babisz /Shutterstock
Rozpoczynający się w czwartek szczyt Unii Europejskiej w Brukseli upłynie pod znakiem walki z rosnącymi kosztami energii. To właśnie ten temat zdominował rozmowy polityków i ekspertów na całym kontynencie. Premier Czech Andrej Babisz oraz premierka Włoch Giorgia Meloni zapowiedzieli, że przedstawią wspólną inicjatywę, która ma doprowadzić do obniżenia cen energii w całej Unii.
System ETS pod ostrzałem
Zdaniem Babisza, głównym winowajcą obecnej sytuacji jest unijny system handlu emisjami ETS. Premier Czech podkreślił, że prognozy Komisji Europejskiej całkowicie zawiodły, a skutki są katastrofalne. Przypomniał, że już od września 2021 roku apelował o obniżenie ceny za tonę emisji CO2 z 52 do 30 euro. Dziś ta cena wynosi już niemal 89 euro.
Babisz zaznaczył, że na rynku ETS działają spekulanci, którzy nie mają obowiązku rozliczania emisji, a traktują uprawnienia wyłącznie biznesowo, co sztucznie zawyża ceny i uderza w europejski przemysł.
Włosko-czeska inicjatywa z poparciem Europy
Premierka Włoch, Giorgia Meloni, również nie szczędziła krytyki pod adresem ETS. Jej zdaniem system ten nie tylko podnosi ceny energii, ale też pogłębia nierówności między państwami członkowskimi i szkodzi przedsiębiorstwom. Wspólny dokument przygotowany przez Czechy i Włochy zyskał już poparcie innych krajów, które także odczuwają skutki wysokich cen energii.
Ktoś coś przewidywał, a ma to absolutnie katastrofalne skutki i nikt nie jest za to odpowiedzialny – podsumował Babisz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.