Kraków wstrząśnięty po ataku na Rynku Głównym. "Strzelał na oślep do przechodniów"
— Rozmawiałam ze sklepikarzami, którzy relacjonowali moment, kiedy samochód strzelającego nadjeżdżał. Przed nim poruszał się tłum krakowian oraz turystów, którzy wybiegli z Rynku Głównego w ulicę Grodzką — opisuje Monika Waluś.
— Za tym tłumem poruszał się właśnie mężczyzna w ciemnym samochodzie, strzelający właściwie na oślep do przypadkowych przechodniów. Ludzie chowali się w kawiarniach oraz w sklepach, a za tym samochodem podążała policja — dodaje.
— Na pewno jest bardzo duże poruszenie. Ludzie są wstrząśnięci tym, że w mieście tak spokojnym, jak Kraków, coś takiego się wydarzyło — podkreśla dziennikarka Onetu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.