Dzieci mogą bezpiecznie iść do szkoły? Ministra o sytuacji po atakach
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Nowacka: Rodzice zobaczyli, że dzieci w szkołach w piątek były bezpieczne
W poniedziałek na antenie RMF FM ministra edukacji Barbara Nowacka była pytana o to, czy rodzice mogą dzisiaj bezpiecznie posłać dzieci do szkoły.
- Policja będzie we wszystkich polskich szkołach, to jest 20 tysięcy placówek. Myślę, że sytuacja się uspokoiła, poza tym nauczyciele i dyrektorzy pokazali, że nawet w sytuacjach kryzysowych to bezpieczeństwo jest zapewnione - przekazała.
Dopytywana o to, czy na pewno sytuacja się uspokoiła, przekazała, że ma na myśli "chaos informacyjny, podkręcony zresztą bardzo mocno w internecie". - Myślę, że rodzice zobaczyli, że dzieci w szkołach w piątek były bezpieczne, a patrole policji symbolicznie przypominają wszystkim, którzy mają przede wszystkim pomysły na robienie głupich żartów, że tu nie ma na nie przestrzeni - kontynuowała.
Na pytanie o to, czy tego typu zachowania się skończą, odpowiedziała: - Ja bardzo wierzę, że rodzice się zaangażują, tak jak widać było w piątek, w sobotę ich zaangażowanie - sprawdzali plecaki swoim dzieciom, zaczęli z nimi rozmawiać, przez cały weekend odbywały się te rozmowy. Nauczyciele i dyrektorzy dostali też dzisiaj materiały, jak rozmawiać o tych sytuacjach kryzysowych, trudnych, jak zauważyć, kiedy ktoś zachowuje się nietypowo.
- I bardzo wszystkich też namawiam do tego, że jeżeli widzą, że ktoś się zachowuje nietypowo, dziwnie, agresywnie, może sugerować, że ma złe zamiary wobec siebie lub kogoś innego - poinformujcie państwo odpowiednie służby, uczniowie - poinformujcie nauczycieli, poinformujcie rodziców, bo tylko w ten sposób zapobiegamy takim działaniom, które ewidentnie też zaczęły być naśladowane - podkreśliła Nowacka.
Jak dodała, z tego, co wie od służb, "tu nie ma jak na razie dowodów na żaden spisek, tylko jest efekt naśladownictwa i efekt zgubnego wpływu i mediów społecznościowych, i radykalizacji młodych, i bardzo często samotności młodych, którzy szukają w sieci wsparcia".
Zapytana o to, co teraz powinni zrobić dyrektorzy szkół, powiedziała: - Czujność, spokój, rozmowy z uczniami, rozmowy i o możliwych zagrożeniach, i o wzmocnieniu uczniów do odwagi, żeby ewentualnie powiedzieli o zachowaniach kolegów lub koleżanek, ale też do empatycznej rozmowy o tym, co się dzieje w sieci, o wsparciu, o pokazaniu, jak zadziałać w sytuacjach kryzysowych - podsumowała.
Na pytanie o to, czy powinno się zamknąć placówki dydaktyczne dla osób z zewnątrz, podkreśliła, że "nie ma przestrzeni na osoby postronne wchodzące do szkół, bo to też jest niebezpieczne" i dodała, że trwają prace nad przepisami, które "będą w stanie formalnie wspomóc dyrektorów w różnych procedurach".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.