Ostre słowa Netanjahu na forum ONZ. Nazwał atak na Iran najłatwiejszą decyzją w swoim życiu

Autor: Jakub Sarna Publikacja: Wczoraj, 24 września (20:58) Aktualizacja: Wczoraj, 24 września (22:49)
Premier Izraela Benjamin Netanjahu, przemawiając w czwartek do światowych liderów podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, stwierdził, że decyzja o ataku na Iran należała do najprostszych w jego politycznej karierze. Słowa te wywołały natychmiastową reakcję zgromadzonych – kilkudziesięciu delegatów opuściło salę, a z widowni rozległy się zarówno okrzyki poparcia, jak i głośne buczenie.
Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Khalilur Rahman kilkakrotnie musiał interweniować, apelując o zachowanie porządku podczas wystąpienia izraelskiego premiera.
Netanjahu nie krył oburzenia postawą delegatów, którzy zdecydowali się opuścić salę. Nazwał ich „moralnymi tchórzami”, podkreślając, że Izrael, broniąc własnego bezpieczeństwa, chroni także interesy wielu innych państw.
Premier Izraela ujawnił również, że przywódcy niektórych krajów, których przedstawiciele wyszli z sali, prywatnie dziękują Izraelowi za działania wymierzone w irański program nuklearny.
Broniąc siebie, Izrael broni również wielu krajów, których delegaci właśnie opuścili tę salę – powiedział Netanjahu. Dodał, że uderzenie w irański program nuklearny spotkało się z uznaniem ze strony światowych przywódców, choć wyrażanym nieoficjalnie.
Krytyka i oskarżenia
Premier ostro skrytykował również burmistrza Nowego Jorku, Zohrana Mamdaniego, który wcześniej nazwał go „zbrodniarzem wojennym”. Netanjahu zarzucił mu wspieranie Hamasu, co nie znajduje potwierdzenia w faktach.
W swoim przemówieniu premier nie szczędził też krytyki wobec przywódców Europy Zachodniej, oskarżając ich o uleganie „antysemickim tłumom”, a także wobec Kataru i Turcji, które według niego rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat Izraela.
Katar oskarżył o wydawanie miliardów dolarów na "szerzenie kłamstw" o Izraelu, m.in. poprzez finansowanie amerykańskich uniwersytetów i wspieranie mediów takich jak telewizja Al-Dżazira. Z kolei prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana nazwał "tyranem". Zarzucił mu więzienie dziennikarzy, działania przeciwko Kurdom i okupowanie północnej części Cypru.
Erdogan codziennie nawołuje do zniszczenia Izraela. Twierdzi, że będzie rządził Jerozolimą. Nie, proszę pana, nie będzie pan. To nasze miasto – powiedział Netanjahu.
Zarzuty o ludobójstwo
Netanjahu odrzucił oskarżenia o ludobójstwo, którego Izrael miał się dopuścić w Strefie Gazy. Takie twierdzenia padały m.in. ze strony niezależnej komisji śledczej ONZ, ekspertów i organizacji praw człowieka. Przekonywał, że izraelska armia podjęła "niezliczone kroki", by chronić palestyńskich cywilów, a zarzut ludobójstwa nazwał "kłamstwem stulecia".
Izrael nie popełnił ludobójstwa. Izrael zapobiegł ludobójstwu – powiedział Netanjahu, przywołując m.in. dostarczaną do Strefy Gazy żywność i szczepionki.
W 2025 r. Izrael przez 11 tygodni blokował jednak wjazd pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Kryzys żywnościowy pogłębiał się pomimo zniesienia blokady, a w części Strefy Gazy stwierdzono później klęskę głodu.
W swoim przemówieniu Netanjahu chwalił osiągnięcia izraelskiej armii w trwającej od ataku Hamasu z 7 października 2023 r. wojnie. Powiedział, że izraelscy żołnierze od trzech lat walczą na "siedmiu frontach", a Izrael wraz ze Stanami Zjednoczonymi zadał poważne straty Hamasowi i Hezbollahowi oraz irańskim siłom zbrojnym i programowi nuklearnemu.
Wybory coraz bliżej
Wystąpienie Netanjahu miało wyraźnie kampanijny charakter. Przypomnijmy, że do wyborów w Izraelu pozostało mniej niż pięć tygodni, a sondaże nie są dla obecnego premiera korzystne. Przemówienie transmitowano na żywo w izraelskiej telewizji, a w Nowym Jorku pojawiły się setki billboardów i samochodów z hasłami popierającymi Izrael i krytykującymi Iran.
Netanjahu, najdłużej urzędujący premier w historii Izraela, wykorzystał także rekwizyty – m.in. pager, który miał symbolizować atak na członków Hezbollahu w Libanie, oraz odbiornik Starlink, który, jak stwierdził, zostawi delegacji irańskiej, by „mogli swobodnie opowiedzieć swoją historię w mediach społecznościowych”.
Brak spotkania z prezydentem USA
Warto zauważyć, że podczas tej wizyty Netanjahu nie miał zaplanowanego spotkania z prezydentem Stanów Zjednoczonych, Donaldem Trumpem. Mimo to w swoim przemówieniu premier nie szczędził pochwał pod adresem amerykańskiego przywódcy, dziękując mu za „odważne przywództwo” i podkreślając, że w walce Izraela „z barbarzyńcami” nie miał lepszego partnera niż Trump.
W trakcie wizyty izraelskiego premiera w Nowym Jorku doszło do licznych protestów. Kilkuset demonstrantów zebrało się w pobliżu siedziby ONZ, blokując ruch i skandując hasła: „Przestańcie zbroić Izrael, pozwólcie Gazie żyć” oraz „Przestańcie zbroić Izrael, pozwólcie Iranowi żyć”. Policja zatrzymała część protestujących.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.