Dron znaleziony koło Jarosławca zbadany. Są pierwsze wyniki

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 15 września (07:41)
Rosyjski dron znaleziony w poniedziałek na plaży w Rusinowie koło Jarosławca (Zachodniopomorskie) został zbadany przez chemików. Nie stwierdzono zagrożenia radioaktywnego ani skażenia chemicznego - przekazał we wtorek podpułkownik Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej. Obecnie prowadzone są badania pod kątem obecności substancji pirotechnicznych.
Dron na plaży w Rusinowie, fot. Adam Warżawa /PAP
Dron znaleziony na plaży w Rusinowie
Bezzałogowiec został znaleziony w poniedziałek na plaży w miejscowości Rusinowo w pobliżu Jarosławca. Na miejsce skierowano służby, które zabezpieczyły urządzenie i rozpoczęły jego analizę.
We wtorek rano podpułkownik Dariusz Rozkosz przekazał nowe informacje dotyczące znaleziska. Jak poinformował TVN24, przeprowadzone przez chemików badania nie wykazały zagrożenia radioaktywnego ani skażenia chemicznego.
To jednak nie koniec analiz. Obecnie prowadzone są badania mające ustalić, czy na dronie znajdują się substancje pirotechniczne.
Co wiadomo o pochodzeniu drona?
W poniedziałek o znalezieniu drona na polskim wybrzeżu poinformował wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON przekazywał, że coraz więcej danych wskazuje na to, iż może to być nowy model drona typu Gerbera, który został utracony przez Rosjan.
Według wstępnych ustaleń dron nie był wyposażony w głowicę bojową, ale posiadał niewielką ilość materiału wybuchowego, służącą do autodestrukcji w razie zagrożenia przejęciem przez niepowołane osoby. Co istotne, bezzałogowiec jest w bardzo dobrym stanie technicznym, co pozwoli polskim specjalistom dokładnie przeanalizować rozwiązania technologiczne stosowane przez Rosjan.
Kosiniak-Kamysz mówił później o sprawie także w TVN24. Zaznaczył, że znaleziony bezzałogowiec może być bardziej zaawansowany od urządzeń, które dotychczas były analizowane przez polskie służby.
Ten dron jest pewnie jeszcze bardziej zaawansowany niż te, które do tej pory mogliśmy analizować. To jest bardzo ważne dla Służby Kontrwywiadu Wojskowego, dla wszystkich służb analizujących. Najprawdopodobniej on został utracony przez Federację Rosyjską podczas jakichś prób manewrów nad Morzem Bałtyckim – mówił szef MON.
Jednocześnie zastrzegł, że na tym etapie nic nie wskazuje na to, aby dron został celowo skierowany w stronę Polski. Analiza incydentu nadal trwa.
Ostateczne ustalenie pochodzenia, przeznaczenia i okoliczności, w jakich dron znalazł się na polskim wybrzeżu, wymaga zakończenia prowadzonych badań.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.