PunchCustoms intercept three live pangolinsESPN DeportesAsí vivimos Guardians vs. Rays, J2 Serie de CampeonatoESPN'We're a really hard team to beat': Brewers prove their way can take down anyoneThe Jerusalem PostFive suspects held, six released as Ramla assault investigation expandsInquirerNBI probes links of businessman Jaime T. Cruz to Duterte family한겨레음란물 840만개 유포해 9천만원 챙긴 2명 송치ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioThe Sydney Morning HeraldNawaqanitawase considering bombshell switchn-tvKult zum Kampfpreis: Mit der Weltpremiere des #2 ist Smart wieder die alte MarkeANSAMonito del Fmi, l' economia mondiale ha retto, ma potrebbe essere al limiteVanguardSubsidy: Nigerians too poor to be left to market forces — ADCObservador DesportoMAI. Ricardo Carrilho "pressionado a cometer ilegalidades"
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 13, 2026

Nawrocki gotów na rozmowy o ambasadorach. Stawia jednak warunek

Translate
  • Karol Nawrocki chce rozmawiać o ambasadorach z Donaldem Tuskiem, a nie z Radosławem Sikorskim.
  • Prezydent twierdzi, że wcześniejsze rozmowy z ministrem spraw zagranicznych doprowadziły do przygotowania mapy drogowej rozwiązania sporu.
  • Nawrocki nie podpisuje nominacji, ponieważ chce zmienić sposób rozstrzygania podobnych konfliktów.
  • Spór między prezydentem a MSZ trwa od ponad dwóch lat i obejmuje m.in. placówki w Stanach Zjednoczonych oraz we Włoszech.

Karol Nawrocki powiedział w rozmowie opublikowanej we wtorkowej "Rzeczpospolitej", że jest gotowy wrócić do negocjacji dotyczących obsady polskich placówek dyplomatycznych. Zastrzegł jednak, że nie widzi sensu w kolejnych rozmowach z Radosławem Sikorskim. Według prezydenta decyzję w tej sprawie powinien podjąć premier Donald Tusk, jako przełożony szefa MSZ.

DLA CIEBIE

25 lat na straży bezpieczeństwa. ORLEN dziękuje strażakom za ich codzienną misję

– Z wicepremierem Sikorskim nie jestem gotów. Dlaczego? Bo rozmowy z nim w sprawie ambasadorów nie mają żadnego znaczenia. Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji? Mogę rozmawiać z szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem. Jeśli pan premier chce wrócić do porozumienia, które nadal leży na stole, jestem gotów – powiedział Karol Nawrocki.

Prezydent zaznaczył, że sam nie będzie zabiegał o spotkanie z szefem rządu. Jednocześnie uznał wywiad za sposób przekazania Donaldowi Tuskowi jasnej deklaracji. – Nie zamierzam prosić o spotkanie, ale wysyłam w ten sposób jasny sygnał – powiedział, odnosząc się do możliwości wznowienia rozmów.

Prezydent chce systemowego rozwiązania sporu

Karol Nawrocki ocenił, że w polskich placówkach pracują "świetni dyplomaci", ale mimo tego nie podpisuje kolejnych nominacji. Tłumaczył, że jego celem nie jest blokowanie konkretnych osób, lecz uporządkowanie zasad podejmowania decyzji w sprawie ambasadorów. – Nie podpiszę ich nominacji, bo chcę rozwiązać problem systemowo – powiedział prezydent.

Nawrocki stwierdził także, że Radosław Sikorski nie doprowadził do rozwiązania tego problemu w czasie prezydentury Andrzeja Dudy. Według obecnego prezydenta kwestia nominacji ambasadorskich wymaga porozumienia między głową państwa a rządem, a nie doraźnych ustaleń dotyczących pojedynczych placówek.

Prezydent przekazał, że podczas dwóch spotkań z Radosławem Sikorskim ustalono szczegółowy plan wyjścia z kryzysu. Obie strony miały zaakceptować wzajemne ustępstwa, a uzgodnienia obejmowały najważniejsze stolice europejskie i inne istotne placówki dyplomatyczne na świecie.

– Chcę (...) zapewnić, że z ministrem Sikorskim podczas dwóch bardzo dobrych, kulturalnych i merytorycznych spotkań ustaliliśmy całą mapę drogową wyjścia z tego kryzysu. Każdy z nas w pewnych kwestiach ustąpił. Porozumienie miało dotyczyć ważnych stolic europejskich i innych ważnych placówek na świecie, z odpowiednim parytetem między rządem a prezydentem. To miał być pierwszy krok i wyraz dobrej woli w sprawie konkretnych stanowisk, który pozwoliłby rozwiązać cały problem. Wszystko było gotowe – powiedział Karol Nawrocki.

Nominacje ambasadorskie i konflikt z MSZ

Na początku września prezydent mówił, że w sprawie nominacji ambasadorskich "było bardzo blisko" porozumienia z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Twierdził wówczas, że uzgodnienia zostały wypracowane, lecz "jakiś ze zwierzchników" Radosława Sikorskiego zdecydował, iż nie mogą wejść w życie.

Spór między MSZ a prezydentem trwa od ponad dwóch lat. W marcu 2024 r. Radosław Sikorski zdecydował o zakończeniu misji przez ponad 50 ambasadorów. Resort wycofał także kilkanaście kandydatur przedstawionych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo ministerstwa.

Ówczesny prezydent Andrzej Duda przypominał wtedy, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta". Po opuszczeniu placówek przez część ambasadorów, którzy nie zostali formalnie odwołani przez głowę państwa, MSZ kierowało tam dyplomatów w randze chargé d’affaires. Nie mieli oni statusu ambasadorów.

Po objęciu urzędu przez Karola Nawrockiego konflikt nie wygasł. Prezydent sprzeciwia się w szczególności nominowaniu Bogdana Klicha, obecnego szefa polskiej placówki w Waszyngtonie, oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d’affaires we Włoszech.

Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorów powołuje i odwołuje prezydent. Wniosek w tej sprawie składa minister spraw zagranicznych, ale musi on wcześniej uzyskać akceptację premiera.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.