"Obiekt wyłączony z użytkowania". Przez rok nie mogą wyremontować pergoli
Zamknięta pergola w Ogrodzie Ujazdowskim
Źródło wideo: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
W kontekście problemów w Parku Ujazdowskim zazwyczaj pisaliśmy o placu zabaw. Pojawiły się one jeszcze na etapie budowy. Pierwszy wykonawca nie dokończył inwestycji, dowodząc, że projekt był niezgodny z prawem budowlanym. Drugi zmagał się z gruntem, pogodą i zmianą zasad certyfikacji urządzeń. Atrakcję oddano do użytku z dwuletnim opóźnieniem w 2019 roku.
Ale już w 2021 roku plac został wyłączony z użytkowania, bo stan techniczny zagrażał bezpieczeństwu dzieci. Wykonawca odmówił naprawy w ramach gwarancji, tłumacząc, że usterki powstały z powodu niewłaściwego użytkowania sprzętu, jego złej konserwacji i pospolitego wandalizmu. Po trzyletniej przerwie plac zabaw otwarto ponownie wiosną 2024 roku.
Działa też toaleta publiczna, z którą w przeszłości bywało różnie. Tymczasem czytelnik zwrócił nam uwagę, że pergola koło stawu jest niedostępna - według niego - od półtora roku. Pojechaliśmy na miejsce.
Zły stan techniczny
Metalowa siatka i kartka "Obiekt wyłączony z użytkowania" nie pozostawiają złudzeń - pod pergolą nie odpoczniemy. Choć na pierwszy rzut oka wszystko z nią w porządku - kamienne ławki w całości, drewniana konstrukcja nadal solidna, tylko zadaszenia brak. Ale to akurat świadomy zabieg projektowy, naturalny dach tworzą tam specjalnie dobrane rośliny. Zatem w czym problem?
Pergola czeka na remont
Zamknięta pergola w Ogrodzie Ujazdowskim
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
- Pergola jest w złym stanie technicznym i musiała zostać wyłączona z użytkowania. Mamy ją ujętą w planach remontowych na 2027 rok - odpowiada Karolina Kwiecień-Łukaszewska, rzeczniczka Zarządu Zieleni m.st. Warszawy. Nie zna dokładnej daty wyłączenia obiektu, ale przyznaje, że może to być około roku.
Wymogi konserwatorskie
Czy sprawa prostego remontu tej prostej konstrukcji musi się ciągnąć tak długo? - Park Ujazdowski jest w rejestrze zabytków, to wiąże się z długą i wymagającą procedurą. Trzeba zatwierdzić program prac konserwatorskich. W tym roku nie byliśmy w stanie tego wykonać - tłumaczy Kwiecień-Łukaszewska.
Drugi argument, po który sięga rzeczniczka, to prawo zamówień publicznych. - Nawet jeśli miałoby to być zamówienie w trybie z wolnej ręki, to postępowanie musi zostać przeprowadzone - dodaje, wyrażając nadzieję, że wszystkie procedury uda się załatwić w pierwszym kwartale przyszłego roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.