Sikorski komentuje rezygnację ambasadora RP w Chinach: Nie ma przymusu pracy

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Wczoraj, 30 października (23:39)
Jakub Kumoch złożył rezygnację z funkcji ambasadora RP w Chinach. Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski ocenił, że były ambasador „porzucił swoją misję”, podkreślając, że w Polsce nie obowiązuje przymus pracy.
Radosław Sikorski (fot. Paweł Supernak) /PAP
Jakub Kumoch poinformował w piątek na platformie X, że złożył rezygnację i prośbę o odwołanie ze stanowiska ambasadora RP w Pekinie.
„Wobec wydarzeń w kraju uznałem, że nie jest możliwe moje dalsze pełnienie funkcji ambasadora RP. Z dniem dzisiejszym złożyłem rezygnację i prośbę o odwołanie” – napisał, odwołując się do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.
Kumoch pełnił funkcję ambasadora w Chinach od września 2023 roku. Na to stanowisko mianował go ówczesny prezydent Andrzej Duda.
Sikorski: Nie reprezentuje już Rzeczypospolitej
Do sprawy odniósł się w Atlancie na spotkaniu G20 wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Podczas briefingu dla zagranicznych mediów powiedział, że Kumoch zakończył swoją misję.
On zrezygnował z funkcji. Porzucił swoją misję, a w Polsce nie ma przymusu świadczenia pracy – oświadczył Sikorski.
Wcześniej szef MSZ napisał w odpowiedzi na wpis Kumocha, że przyjął do wiadomości „nieprofesjonalne zakończenie Pańskiej misji”.
„Nie reprezentuje Pan już Rzeczpospolitej” – dodał.
Minister przypomniał, że prezydent Andrzej Duda miał prosić go o pozostawienie na zagranicznych placówkach części swoich najbliższych współpracowników.
Ja dotrzymuję słowa, więc do dzisiaj służy ambasador Szczerski w Nowym Jorku, były szef BBN u prezydenta Dudy służy w Bukareszcie. I służył do kilkudziesięciu minut temu ambasador w Pekinie. Czasami tak jest, że dobre uczynki są karane – powiedział Sikorski.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał na platformie X, że rezygnacja Kumocha była związana – jak napisał – z „łamaniem prawa przez rząd D. Tuska i siłowym atakiem na Trybunał Konstytucyjny”.
Ocenił, że decyzja ambasadora jest „wyrazem odwagi i odpowiedzialności za polską demokrację i wizerunek Rzeczypospolitej na świecie”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.