Marija Zacharowa potępia inicjatywę Francji. "Musimy to monitorować"
Rosja potępiła francuską inicjatywę mającą objąć kraje europejskie "parasolem nuklearnym" Paryża. Rzeczniczka tamtejszego resortu spraw zagranicznych Marija Zacharowa określiła ją mianem polityki "lekkomyślnej", która "stwarza zagrożenia" dla Moskwy.
Finlandia ogłosiła w tym tygodniu, że przystąpi do opracowanego przez Emanuela Macrona projektu, który poprzez wspólne ćwiczenia rozszerza zasięg francuskiego odstraszania nuklearnego na inne kraje europejskie. Wcześniej zainteresowanie taką inicjatywą wyraziła m.in. Polska. Kremlowi nie przypadła ona do gustu.
- Oczywiście stwarza to dla nas zagrożenia. I oczywiście musimy to monitorować - powiedziała dziennikarzom rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa.
Zacharowa, znana z ostrej retoryki wymierzonej w Zachód, stwierdziła, że rozmieszczenie francuskiego sprzętu nuklearnego bliżej granic Rosji jedynie "ułatwiłoby" rosyjskim siłom zbrojnym jego zniszczenie w przypadku konfliktu. - Tę francuską inicjatywę określilibyśmy, mówiąc oględnie i w bardzo dyplomatycznym tonie, jako lekkomyślną - powiedziała propagandystka.
Francuski parasol atomowy. Polska wśród zainteresowanych państw
Finlandia jest 10 krajem europejskim, który zgodził się przystąpić do planu zakładającego dostęp do francuskiego arsenału nuklearnego. Krok ten ma na celu wzmocnienie bezpieczeństwa na kontynencie.
Początkowo w inicjatywę zaangażowanych było osiem państw: Belgia, Wielka Brytania, Dania, Niemcy, Grecja, Holandia, Polska i Szwecja. W maju dołączyła do nich Norwegia. Estonia prowadzi obecnie rozmowy na temat przystąpienia do projektu - poinformował wcześniej w tym tygodniu agencję AFP premier Kristen Michal.
ZOBACZ: Zacharowa o II wojnie światowej. Polska na "liście współwinnych"
Inicjatywa ta pozwala uczestniczącym państwom - po raz pierwszy - na czasowe przyjęcie francuskich samolotów zdolnych do przenoszenia broni jądrowej. Paryż zachowałby krajową kontrolę nad swoim arsenałem nuklearnym, a ostateczna decyzja o jego użyciu należałaby do prezydenta Francji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.