Rząd Meloni reaguje po rozruchach: więcej wojska w mieście

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 20 października (05:25)
Włoski rząd zamierza skierować do Mediolanu dodatkowych 500 żołnierzy po weekendowych zamieszkach, podczas których doszło do starć z policją, dewastacji i rabunków. Jak podaje wtorkowa włoska prasa, decyzję jako pierwszy ogłosił wicepremier i lider Ligi Matteo Salvini.
Policja interweniuje w trakcie niedzielnych zamieszek w okolicach mediolańskiego Piazza del Duomo (Zdjęcie ilustracyjne, fot. MATTEO CORNER) /PAP/EPA
We wtorek gabinet Giorgii Meloni ma zająć się dekretem, który dziennik „La Repubblica” określa jako zdecydowaną reakcję władz na przemoc. Salvini poinformował w poniedziałek na platformie X, że zwiększenie obecności wojska w Mediolanie jest sukcesem jego ugrupowania.
Według mediów rząd obawia się kolejnych zamieszek w stolicy Lombardii. W trakcie ostatnich rozruchów atakowano funkcjonariuszy, niszczono mienie i plądrowano sklepy. Zatrzymano ponad 270 osób, z których większość była niepełnoletnia.
Żołnierze wysłani do miasta mają otrzymać uprawnienia zbliżone do policyjnych, w tym możliwość zatrzymywania osób przyłapanych na popełnianiu przestępstwa.
Projekt dekretu przewiduje również możliwość prewencyjnego zatrzymania – na maksymalnie 24 godziny – także osób nieletnich. Ma to dotyczyć sytuacji, w których istnieją uzasadnione podstawy, by uznać, że zachowanie danej osoby stwarza rzeczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa.
W przypadku zatrzymania osoby poniżej 18. roku życia policja będzie musiała natychmiast zawiadomić prokuratora ds. nieletnich oraz rodziców. Po zwolnieniu nastolatek ma zostać przekazany pod ich opiekę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.