PunchSoldiers arrest two suspects over burning of vigilante office in PlateauESPNSources: Pulisic set to sign new AC Milan contractThe Jerusalem PostGolan urges opposition to unite with Arab parties to gain 65-seat majorityDaily MaverickFEED THE DREAM: Content creator Olivia Viglatzis fights hunger one budget meal at a timeBollywood HungamaRamayana producer Namit Malhotra calls Los Angeles premiere his “Oscar moment” ahead of November 5 releaseEl ComercioLa hoja de ruta de Estados Unidos para Venezuela: reformas, vacancia de Delcy Rodríguez y eleccionesInquirerManila Water Philippine Ventures boosts N. Luzon supply for El NiñoZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioNU.nlTientallen servers Limburg ingenomen om verspreiding beelden kindermisbruikWirtualna PolskaKatastrofa kolejowa w Hiszpanii. Są nagrania z miejsca wypadkuRai NewsSpagna, scontro tra treni, precipitano vagoni: decine di morti e centinaia di feritiRTL BoulevardKristen Bell had bijna-doodervaring bij opnames Nobody Wants This
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 28, 2026

Dwa państwa na skraju wojny, ogromny ruch w internecie. "Teraz albo nigdy"

Translate
  • W etiopskim internecie trwa kampania pod hasłem "Teraz albo nigdy", wzywająca do siłowego zdobycia dostępu do Morza Czerwonego i miasta portowego Assab w Erytrei.

  • Etiopski aktywista Jawar Mohammed przekonuje, że nadszedł czas na działania zbrojne, argumentując to przewagą militarną i technologiczną etiopskich sił zbrojnych.

  • Kampania zyskuje na popularności po tym, jak armia Etiopii odparła ofensywę rebeliantów w prowincji Tigray i przejęła kontrolę nad terenami przy granicy z Erytreą.

Fala materiałów, które zachęcają do eskalacji konfliktu, pojawiła się w momencie dużych sukcesów armii Etiopii. Ta w ostatnich tygodniach odparła ofensywę popieranych przez Erytreę rebeliantów w północnej prowincji Tigray i przejęła kontrolę nad terenami sięgającymi bezpośrednio granicy między oboma państwami.

Etiopski premier Abiy Ahmed Ali wielokrotnie powtarzał, że zabezpieczenie bazy nad Morzem Czerwonym leży w żywotnym interesie jego kraju. Etiopia nie ma dostępu do tego akwenu od 1993, kiedy Erytrea zdobyła niepodległość. Dla wielu obywateli ostatnie sukcesy militarne to sygnał do zmiany tego stanu rzeczy.

Etiopia - Erytrea. Fala mobilizacji w mediach społecznościowych

W mediach społecznościowych z pełną mocą ruszyła kampania pod hasłem "Teraz albo nigdy", wzywająca do podjęcia zdecydowanych kroków, aby zdobyć dostęp do miasta portowego Assab. Duża część Etiopczyków traktuje tego typu portale jako główne źródło informacji, jako że w ich kraju praktycznie nie ma niezależnych tradycyjnych mediów.

- Dla Etiopii nadszedł czas na podjęcie działań zbrojnych w celu zapewnienia sobie dostępu do morza i wyeliminowania zagrożenia dla bezpieczeństwa ze strony reżimu erytrejskiego - przekonuje w rozmowie z AFP Jawar Mohammed, twórca kampanii.

Aktywista prowadzi prężnie działające media społecznościowe. Na Facebooku obserwuje go ponad 3,5 miliona użytkowników, na TikToku około 1,3 mln osób. Wiele z nich regularnie podaje dalej jego posty.

- Rząd Etiopii dysponuje obecnie przewagą militarną i technologiczną, a także wysoce zmotywowanymi siłami zbrojnymi, które są zdolne do realizacji strategicznego celu, jakim jest zapewnienie dostępu do morza - argumentuje influencer, dodając, że dalsze oczekiwanie oznaczałoby zmarnowanie niepowtarzalnej szansy. 

"Pokojowe wysiłki zawiodły". Kampania "Teraz albo nigdy" w Etiopii

- Postrzegam siebie jako kogoś, kto stara się bronić narracji swojego kraju - stwierdził inny influencer, 25-letni Eliyas Kebede. Mężczyzna przyznaje, że chętnie zobaczyłby etiopskie wojska w stolicy Erytrei, Asmarze. 

W swojej pracy chętnie wykorzystuje sztuczną inteligencję, przekonując, że dzięki niej może podnosić morale zwolenników ataku. Nie wszyscy internauci podzielają jednak jego wizję świata. - Torujesz drogę do masowych morderstw - zarzuca mu jeden z komentujących. Sam Kebede nie czuje się jednak "w ogóle" winny. 

Yaya Beshir, inny znany twórca internetowy, obserwowany przez niemal milion osób, przyznaje, że wejście do Erytrei zachwiałoby regionalnym bezpieczeństwem. Nie obawia się jednak tego scenariusza. - Początkowo Etiopia stawiała na pokojowe rozwiązanie, ale gdy te wysiłki zawiodły, zwróciła się ku środkom militarnym - tłumaczy.

Kjetil Tronvoll, specjalista ds. Rogu Afryki w Oslo New University College w rozmowie z AFP przekonuje, że internetowa kampania nie przesądzi o decyzji rządu. - Może jednak zjednoczyć diasporę i społeczności lokalne wokół potrzeby zmiany reżimu w Erytrei - dodaje.

Źródło: AFP

"Polityczny WF": Nawrocki zablokuje Tuska? Tego w Polsce dawno nie byłoINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.