Bollywood HungamaRanbir Kapoor leases Pune apartment for Rs 4.63 lakh monthly rent: ReportThe Jerusalem PostJewish Democrats launch ad blitz blasting Young Republicans for praising HitlerRTP DesportoRui Jorge lamenta forma como saiu dos sub-21 e critica atitude de ProençaPunchAnthropic proposes AI safety bill to US lawmakersInquirerNorthern Samar leads Eastern Visayas in economic growth at 4.6%ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFSouth China Morning PostAbby Choi’s partner tells murder trial she hid ex-in-laws’ financial reliance on her매일경제“내가 다 민망하네”…공연 중 정치인 소개에 마이크 뺏긴 여가수CNN BrasilPolíticos influenciadores mantêm conexão diária com suas bases, diz DolciDigital SpyThe Capture star among new cast announced for "gripping" Scotland-set drama from MobLand bossCumhuriyetAntik dünyanın 7 harikasından biri ayaklarınızın altında: Bodrum'un 3 bin yıllık tarihi...HipertextualLos 11 atajos de la tecla Windows que todo el mundo debería usar
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 17, 2026

Tusk odpowiedział Nawrockiemu. "Nie przyjmę tych warunków gry"

Translate
Donald Tusk w Brukseli

Tusk w sprawie ambasadorów: nie przyjmę tych warunków gry

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: EPA/NICOLAS TUCAT

To jest absurd i na pewno na to się nie zgodzę - tak na propozycję prezydenta w sprawie ambasadorów odpowiedział w piątek premier Donald Tusk. Karol Nawrocki poinformował wcześniej, że nie podpisze ich nominacji, bo "chce rozwiązać problem systemowo". Dodał jednak, że jest gotowy wrócić do rozmów w tej sprawie. Tusk odparł, że nie odda prezydentowi części kompetencji rządu.

W piątek podczas briefingu prasowego po szczycie unijnym w Brukseli Tusk został zapytany, czy spotka się z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie obsadzenia stanowisk ambasadorskich. 

Prezydent powiedział w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", że jest gotów wrócić do rozmów w sprawie ambasadorów. Zaznaczył jednak, że nie zamierza negocjować z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, lecz chce rozmawiać z jego przełożonym - premierem Tuskiem. Powiedział też, że w polskich placówkach spotyka "świetnych dyplomatów", ale nie podpisze ich nominacji, bo chce "rozwiązać problem systemowo".

Tusk: na pewno się nie zgodzę

- Ja na pewno nie przyjmę tych warunków gry, które polegają na tym, że: "spróbujmy zrobić, że trochę naruszymy konstytucję, trochę kompetencji oddamy prezydentowi, których on nie ma" - powiedział premier.

- Minister spraw zagranicznych jest zobowiązany do nominowania kandydatów na ambasadorów, to wymaga także mojej zgody i mojego podpisu, i wymaga też podpisu prezydenta. Nie ma w konstytucji ani żadnej ustawie nawet najmniejszej wzmianki, że ma być jakaś pula [ambasadorów - red.] dla prezydenta, dla jego kolegów, że on będzie miał połowę, a rząd połowę. To jest absurd i na pewno na to się nie zgodzę - zaznaczył Tusk. 

Donald Tusk podczas briefingu prasowego

Donald Tusk podczas briefingu prasowego

Źródło zdjęcia: TVN24

Jak mówił, jeżeli prezydent ma jakieś konkretne zarzuty wobec konkretnego kandydata na ambasadora, to "może odmówić podpisu i niech wytłumaczy dlaczego". - Ale na pewno nie może przejmować kompetencji, które w konstytucji są bardzo jasno określone. Trzeba by zmienić konstytucję i ponownie wygrać wybory, jeśli pan Nawrocki marzy o takim trumpowskim modelu prezydentury - powiedział Tusk.

- Na razie mamy parlamentarną republikę z rządem w roli głównej - dodał.

We wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka odpowiedział przecząco na pytanie, czy premier spotka się z prezydentem w sprawie ambasadorskich nominacji. - Pan prezydent mówi, że chce to rozwiązać systemowo, ale to jest rozwiązane systemowo i to jest opisane w konstytucji, w ustawach. Rząd prowadzi politykę zagraniczną i proces wyłaniania ambasadorów to nie jest proces, który polega na uzgodnieniach między prezydentem a premierem czy rządem - mówił.

Adam Szłapka: wyłanianie polskich ambasadorów nie polega na uzgodnieniu z prezydentem

Źródło: TVN24

Spór o ambasadorów

Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.

Spór na linii MSZ-prezydent dotyczący nominacji ambasadorskich trwa od ponad dwóch lat. W marcu 2024 roku minister Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur - zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu - zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".

W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci niemający statusu ambasadorów; są w randze chargé d'affaires.

Po objęciu prezydentury przez Karola Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich trwa. Prezydent sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d'affaires we Włoszech.

Na początku września prezydent Nawrocki powiedział, że "było bardzo blisko" porozumienia z resortem spraw zagranicznych w sprawie nominacji ambasadorskich. Dodał, że porozumienie zostało wypracowane, ale "jakiś ze zwierzchników" szefa MSZ zadecydował, że porozumienia z prezydentem nie mogą być realizowane.

Szef MSZ pytany wtedy, czy rzeczywiście porozumienie w sprawie nominacji ambasadorskich zostało zablokowane i z czego to ewentualnie wynikało, powiedział, że "nie ma potrzeby żadnego porozumienia, ustawa mówi, że prezydent powołuje ambasadora na wniosek ministra spraw zagranicznych", który zawiera zgodę kandydata, opinię kontrwywiadu, zgodę sejmowej komisji spraw zagranicznych i zgodę państwa przyjmującego.

Wicepremier Sikorski powiedział wówczas, że "prezydent ma 46 tak przygotowanych wniosków, i pan prezydent może jeszcze dziś siąść przy biurku i je podpisać". Dodał, że to prerogatywa, "ale i obowiązek".

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.