"Decyzja już zapadła". Mateńczuk o bazie USA w Polsce

– Uważam, że decyzja jest już podjęta. Ogłosi ją tylko i wyłącznie prezydent Trump – stwierdził w programie "Newsroom" Paweł "Naval" Mateńczuk. Doradca szefa MON i weteran GROM zdradził, gdzie może powstać nowa stała baza wojsk USA i jak potężny zastrzyk gotówki przyniesie to całej polskiej gospodarce.
Rozmowa dotyczyła budowy stałej, polsko-amerykańskiej bazy wojskowej. Choć oficjalne komunikaty wciąż milczą, weteran jednostki GROM uważa, że klamka w tej kluczowej sprawie już zapadła na najwyższych szczeblach. - Uważam, że ona już jest podjęta, tyle że po prostu trzeba ją ogłosić w pewnym miejscu i momencie - ocenił Paweł "Naval" Mateńczuk.
Doradca szefa resortu obrony wskazał jednoznacznie, czyja to będzie rola i kto poinformuje o tym opinię publiczną. - To zrobi tylko i wyłącznie pan prezydent Trump - powiedział gość programu "Newsroom".
Zachodnia Polska na celowniku
Prowadzący dopytywał o potencjalną lokalizację nowej infrastruktury, wskazując na Poznań i Powidz. Mateńczuk zwrócił uwagę na pragmatyzm Amerykanów. Przypomniał, że stacjonować będą tu nie tylko wojskowi, ale też pracownicy cywilni oraz ich rodziny. Z tego powodu armia amerykańska ma ściśle określone wymagania.
– Im pasują duże miasta, gdzie po prostu jest dostęp i nie wszystkiego trzeba budować od podstaw – wyjaśnił "Naval".
Zaznaczył, że bezwzględnie potrzebna jest bliskość lotniska gwarantującego komunikację z całą Europą i światem. Według weterana na mapie zostają maksymalnie dwa lub trzy miejsca, zlokalizowane najprawdopodobniej w zachodniej Polsce.
Trampolina dla polskiej gospodarki
Choć budowa bazy to gigantyczny koszt dla budżetu państwa, ekspert nie ma wątpliwości co do jej opłacalności. Oprócz oczywistego wzmocnienia bezpieczeństwa militarnego, obecność sojuszników ma przynieść regionowi wymierne zyski finansowe. Zjawisko to widać w miejscach, w których stacjonują wojska zagraniczne, gdzie napędza się lokalna "turystyka zakupowa".
– To jest trampolina ekonomiczna dla tego miejsca, w którym Amerykanie będą – podkreślił doradca szefa MON.
Jako dowód Mateńczuk przywołał przykład Rzeszowa i Jasionki, które po zwiększeniu obecności wojskowej przeszły metamorfozę, napędzając ogromny zysk dla lokalnego biznesu.
– Ceny hoteli w Rzeszowie są, myślę, często wyższe niż w Warszawie. Cała branża hotelarsko-turystyczna na pewno dostanie dużego kopa finansowego – podsumował weteran, dodając, że taka baza to też doskonała okazja, by Amerykanie na własne oczy zobaczyli, jak świetnie rozwijającym się państwem jest Polska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.