Punch2027: Northern candidates should wait till 2031 to contest – Kano govThe Jerusalem Post'I'm responsible for hell': Ben-Gvir threatens Hamas terrorist behind 1996 bus bombingsDaily MaverickGROUNDUP: Gauteng government’s R144m gift to beauty training companyBollywood HungamaAnshuman Jha plans special screenings of Om Ka Hari across 15 cities as film enters week 2: "I want to keep walking that extra mile"Inquirer6 fugitives arrested in Northern MindanaoVarietyFlorence Pugh Speaks Out Over Cornell University Sexual Assault Case: ‘We Need Our Men to Be as Horrified and Sickened as Us’CNN TürkEnner Valencia'dan hat-trick! 3 golle skoru değiştirdiUOLColaboradora de María Corina Machado retorna à VenezuelaХабр«Мы больше не можем это взломать»: как Anthropic похоронила промпт-инъекции, но забыла про особенности AI-агентовNOSGezinsdrama in Vlaanderen, zoon (17) verdacht van moord op moeder en zusWirtualna PolskaTak mieli zarobić miliony. Kradli auta i rozkładali je na części7sur7Pourquoi l’hérédité ne dépend pas uniquement de l’ADN
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 28, 2026

Kluczowa dla Polski decyzja Trumpa. Wiceszefowa MON wskazała datę

Translate

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że obecnie nie ma mowy o tradycyjnej, kinetycznej wojnie na terytorium Polski.

- Jesteśmy już od pewnego czasu na wojnie hybrydowej. W cyberprzestrzeni mamy teraz etap prowokacji, zagrożonych przejść granicznych i o tym faktycznie bardzo dużo rozmawialiśmy - powiedziała.

Jej zdaniem Rosja będzie nadal sprawdzać, gdzie przebiega granica reakcji państw NATO. - Putin będzie cały czas testował, gdzie jest ta granica, czy państwa na to zareagują, uruchamiając artykuł 5. Będzie to robił bardzo konsekwentnie - stwierdziła.

Sobkowiak oceniła również, że nadchodząca zima może być kluczowym momentem dla Ukrainy. Zwróciła uwagę, że Rosja w ostatnich miesiącach prowadziła działania wymierzone m.in. w źródła ciepła i infrastrukturę.

- Dla nas na pewno gwarantem bezpieczeństwa jest obecność żołnierzy amerykańskich - powiedziała wiceminister. Na terytorium Polski przebywa obecnie około 8 tys. żołnierzy państw sojuszniczych, z czego największą grupę stanowią Amerykanie. To właśnie dlatego - jak zaznaczyła - Polska zabiega o stałą bazę wojsk USA.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o stałej bazie wojskowej USA w Polsce. "Są już konkretne działania"

Wiceminister przekazała również, że rozmowy ze stroną amerykańską dotyczące stałej bazy wojskowej USA w Polsce są zaawansowane. Jak zaznaczyła, ostateczna decyzja należy jednak do prezydenta Donalda Trumpa.

- Sytuacja wygląda dobrze. Cieszę się, że w tej sprawie mówimy wszyscy jednym głosem, od Pałacu Prezydenckiego po rząd - powiedziała.

Jak wyjaśniła, po stronie amerykańskiej podejmowane są już konkretne działania. Przedstawiciele administracji USA odwiedzają Polskę, sprawdzają potencjalne lokalizacje i przygotowują swoje rekomendacje. Ministerstwie Obrony Narodowej przygotowuje się także do prac nad specustawą. - Powstanie takiej bazy wymaga zmian w prawie - zaznaczyła Sobkowiak-Czarnecka.

ZOBACZ: Spotkanie z wicepremierem przełożone. Pentagon podaje powód

Pod uwagę brane są obecnie dwa miejsca. - Mówimy już o konkretnych lokalizacjach, które widzieli Amerykanie. Są zadowoleni z tej propozycji, więc nie ma sprzeciwu wobec tego, co zaproponowaliśmy - stwierdziła.

Jak tłumaczyła, baza miałaby funkcjonować jak "małe miasteczko". Oprócz kilku tysięcy amerykańskich żołnierzy mieliby przebywać tam pracownicy cywilni oraz rodziny wojskowych. Konieczna byłaby więc budowa m.in. szkoły i ośrodka zdrowia, a także odpowiedniej infrastruktury drogowej i zabezpieczeń cybernetycznych.

Koszt inwestycji miałby ponieść polski budżet. Rozmówczyni zastrzegła, że nie ma jeszcze ostatecznych wyliczeń, ale według jej szacunków chodziłoby o kilka miliardów. - Taka baza jest gwarantem naszego bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo zawsze kosztuje - powiedziała.

Ludzie prezydenta wpłynęli na wizytę Kosiniaka-Kamysza? "Byłaby to koszmarna wiadomość"

W programie pojawił się również temat odwołanej wizyty wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza w Stanach Zjednoczonych.

Prowadzący "Graffiti" Marcin Fijołek przypomniał o pojawiających się po stronie rządowej sugestiach, że ludzie prezydenta mogli "maczać palce" w tej sprawie, próbując przejąć większą kontrolę nad relacjami z administracją amerykańską kosztem rządu.

- Gdyby się tak działo, byłaby to koszmarna wiadomość dla Polski - odpowiedziała wiceminister. Jak jednak podkreśliła, jej rozmowy w Waszyngtonie oraz zapewnienia strony amerykańskiej wskazywały na inną przyczynę.

ZOBACZ: Spotkanie Kosiniaka-Kamysza z szefem Pentagonu przełożone. "Pilna prośba"

- To była tylko kolizja terminów spowodowana wizytą chińskiego przywódcy, która odbywała się w tym samym czasie. Faktycznie cała uwaga administracji była skupiona na tej wizycie - powiedziała.

Jak dodała, rozpoczęły się już rozmowy dotyczące nowego terminu wizyty Kosiniaka-Kamysza w Stanach Zjednoczonych. - Myślę, że to będzie kwestia kilku, kilkunastu tygodni, pewnie okolice listopada - oceniła.

Sobkowiak-Czarnecka przekonywała jednocześnie, że Polska pozostaje dla Waszyngtonu ważnym sojusznikiem. Jej zdaniem Amerykanie pozytywnie oceniają skalę polskich wydatków na obronność oraz inwestycje w przemysł zbrojeniowy.

Sprawa Wojciecha Króla. "Nie znam tego posła"

W dalszej części rozmowy pojawił się temat posła Wojciecha Króla. Prowadzący "Graffiti" przywołał informacje dotyczące wniosku o uchylenie jego immunitetu i zgodę na jego tymczasowe aresztowanie.

Prokuratura Europejska wystąpiła w maju o uchylenie immunitetu polskiemu posłowi w związku z podejrzeniem płatnej protekcji w śledztwie dotyczącym inwestycji współfinansowanych ze środków UE.

Marcin Fijołek pytał, czy sprawa może mieć związek również z przyszłymi zamówieniami dla MON finansowanymi ze środków programu SAFE.

ZOBACZ: Zwrot w sprawie Wojciecha Króla. Sąd nie zgodził się na areszt

- W ogóle nie znam tego posła. Nigdy nie miałam okazji go poznać, więc zupełnie nie znam tego tematu. Czytałam artykuł, ale to nie jest człowiek, którego kiedykolwiek spotkałam - odpowiedziała rozmówczyni.

Zapytana o zabezpieczenia antykorupcyjne związane z ogromnymi wydatkami w ramach SAFE, zapewniła, że mechanizmy kontrolne działają. - Przy takich wydatkach i przy takim temacie taki parasol musi być jak najbardziej rozciągnięty i szczelny - podkreśliła.

Jak wyjaśniła, kontrolę mają prowadzić m.in. Krajowa Administracja Skarbowa i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Zaznaczyła też, że zasady realizacji programu przewidują udział służb oraz raportowanie ustaleń dotyczących zabezpieczeń antykorupcyjnych.

Wiceminister poinformowała również, że Polska otrzymała dotąd 28 mld zł zaliczki w ramach SAFE. Po rozliczeniu dotychczasowych wydatków z Komisją Europejską spodziewana jest kolejna transza środków.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.