ESPNPower Rankings: Miami takes over at the top; two teams join the Top 25The Jerusalem PostUS Supreme Court snubs bid to revive plea deal for accused 9/11 mastermindDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: ‘Who do I vote for?’ Reader questions answered on coalitions, councils and votingBollywood HungamaAamir Khan met Raj Thackeray for THIS reason; childhood friendship and family milestone behind the visitInquirer EntertainmentWin Gatchalian silent on details of breakup with Bianca ManaloInquirerLTFRB clears 1,131 buses for Undas travel surgeESPN Deportes¿Qué necesita Kimi Antonelli para ser campeón de F1 en el GP de Austin?BillboardFrom Here: Twenty One Pilots Go Big and Come Home With Biggest, Boldest, Longest Show Ever at Hometown Stadium: 12 Best MomentsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSRF NewsWohnbauprojekt in Zürich – Massive Verzögerung bei Vermietung auf dem Koch-ArealConsequenceApu Speaks for the First Time in Nearly a Decade on The SimpsonsBBC NewsKenya cult leader who told parents to starve children guilty of 191 murders
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

Kamraci złożyli wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Mamy oświadczenie policji

Translate
  • W sobotę 17 października przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie złożono wieniec, co wywołało w sieci falę komentarzy.
  • Komenda Stołeczna Policji przekazała WP, że zgromadzenie było oficjalnie zarejestrowane w Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa.
  • Dowództwo Garnizonu Warszawa zaznacza, że nie wydaje w tej sprawie żadnych zgód, a kwiaty pod pomnikiem może położyć każdy.

W sobotę nagrania z Placu Piłsudskiego, na których widać grupę osób składających wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza, wywołały w internecie spore poruszenie. Zaczęto zastanawiać się, na jakich zasadach zorganizowano to wydarzenie i jakie służby brały w nim udział. Wątpliwości w tej sprawie rozwiewa Komenda Stołeczna Policji.

Z komunikatu przesłanego Wirtualnej Polsce wynika, że wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami i za wiedzą urzędników.

"17 października bieżącego roku policjanci zabezpieczali zgromadzenie na Krakowskim Przedmieściu. Wskazana grupa zarejestrowała wydarzenie wcześniej w Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa. Policja zgodnie z ustawą Prawo o zgromadzeniach dba o bezpieczeństwo uczestników zgromadzeń i osób postronnych" – przekazała nam stołeczna policja.

Funkcjonariusze odnieśli się również bezpośrednio do momentu przejścia pod sam pomnik. "Część ze zgromadzonych osób udała się na Plac Piłsudskiego, gdzie znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza. Policja nie jest zarządcą wskazanego placu, jak również nie decyduje, kto może złożyć wieniec oraz kto ma do niego dostęp" – czytamy w przesłanym nam oświadczeniu.

Oświadczenie wojska. Każdy może przynieść kwiaty

Stanowisko policji wpisuje się w to, co wcześniej przekazało Dowództwo Garnizonu Warszawa. Gdy w mediach społecznościowych zaczęto sugerować, że na uroczystość musiał wyrazić zgodę dowódca garnizonu, generał dywizji Tomasz Dominikowski, wojsko kategorycznie ucięło te spekulacje.

– Nie, to nie jest prawda. My nie wydajemy pozwoleń. Każdy może złożyć wieniec, kwiaty na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza, pod warunkiem, że robi to z poszanowaniem miejsca – wytłumaczył oficer, dodając, że wojsko w ogóle nie jest o takich inicjatywach informowane.

Kim są Rodacy Kamraci?

Grupa, która w weekend pojawiła się w Warszawie, to Rodacy Kamraci (na miejscu określili się jako "Polska Narodowa Straż Kamracka"). Na czele tej organizacji stoją Wojciech Olszański oraz Marcin Osadowski. Jest to ruch skrajnie prawicowy, nacjonalistyczny i otwarcie prorosyjski.

Ugrupowanie znane jest z głoszenia haseł ksenofobicznych i antysemickich, a także z popierania polityki Władimira Putina i sprzeciwu wobec pomocy dla Ukrainy. Działalność liderów opiera się głównie na transmisjach w internecie, podczas których nierzadko występują w stylizowanych mundurach, używają wulgarnego języka i propagują teorie spiskowe.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.