ABW zatrzymała pięciu menedżerów Orlenu. Chodzi o ceny paliw z czasów rządów PiS
O zatrzymaniach poinformowała we wtorek Prokuratura Krajowa. Czynności procesowe nadal trwają, dlatego śledczy zapowiedzieli przekazanie szczegółowych informacji po ich zakończeniu.
Czytaj nas częściej w Google
Śledczy badają ceny paliw przed wyborami w 2023 roku
Sprawa dotyczy polityki cenowej Orlenu w ostatnich miesiącach przed wyborami parlamentarnymi z 15 października 2023 r. Prokuratura bada, czy osoby zarządzające koncernem bezpodstawnie zaniżały hurtowe i detaliczne ceny paliw względem cen rynkowych i czy w ten sposób naraziły Orlen na szkodę majątkową wielkich rozmiarów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Śledztwo zostało wszczęte w 2024 r. Początkowo prowadziła je Prokuratura Okręgowa w Płocku, a następnie trafiło do łódzkiego wydziału Prokuratury Krajowej. Z wcześniejszych informacji wynikało, że śledczy przesłuchali blisko 120 osób i zabezpieczyli obszerną dokumentację oraz elektroniczne nośniki danych. Do postępowania powołano także biegłych z zakresu ekonomii i rynku paliw.
Waldemar Żurek: to nie był żaden cud gospodarczy
Do zatrzymań odniósł się prokurator generalny Waldemar Żurek. Zarzucił byłemu prezesowi koncernu Danielowi Obajtkowi, że "ręcznie sterował cenami na stacjach".
"Zaniżanie cen wbrew rynkowi tuż przed wyborami i bezczelne wmawianie Polakom »awarii dystrybutorów« — to nie był żaden cud gospodarczy. To było działanie na szkodę majątku narodowego, by ratować władzę partii" — napisał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.