Zatrzymania przy bazie RAF. Rubio o "zaangażowaniu podmiotu zagranicznego"
Nowe informacje o zatrzymanych przed bazą RAF Fairford. Relacja Macieja Worocha
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/NEIL HALL
W niedzielę brytyjska policja zatrzymała pięciu mężczyzn w pobliżu brytyjskiej bazy lotniczej Royal Air Force Fairford. Baza jest wykorzystywana przez siły powietrzne USA do ataków na irańskie wyrzutnie rakietowe, wykorzystywane do ostrzału statków w cieśninie Ormuz. Jak informowano mężczyźni są podejrzani o przygotowywanie zamachu terrorystycznego oraz o przestępstwo związane z przepisami dotyczącymi materiałów wybuchowych.
W poniedziałek wieczorem sekretarz stanu USA Marco Rubio mówił na ten temat w wywiadzie dla Fox News. Przekazał, że trop w sprawie prowadzi za granicę. - Muszę być ostrożny, z wielu różnych powodów nie mogę o niektórych sprawach mówić na antenie (...). To, co wydarzyło się w ten weekend, co mogło się wydarzyć w Wielkiej Brytanii, to bardzo poważna sytuacja - powiedział. - Jest to sprawa, w którą wyraźnie zaangażowany był podmiot zagraniczny, ale na razie nie będę wchodził w szczegóły - poinformował.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Trop zagraniczny w śledztwie
Brytyjskie media, powołując się na anonimowe źródła w policji informowały, iż według śledczych najbardziej prawdopodobna jest hipoteza, że w organizację ataku zamieszany był Iran. Pytany o to w poniedziałek Donald Trump powiedział, że "być może" i że "zna odpowiedź, ale wolałby o tym nie mówić".
Rubio w Fox News powiedział, że "mamy do czynienia z podmiotami, na przykład w przypadku Iranu, które otwarcie grożą atakiem na amerykańskie interesy na całym świecie". Strona brytyjska jak dotąd oficjalnie nie skomentowała doniesień o zagranicznym tropie w sprawie. Sam Iran stanowczo zaprzeczył jakiemukolwiek udziałowi w tym incydencie - zauważa CNN.
Policja przy Royal Air Froce Fairford
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/NEIL HALL
Zatrzymani wypuszczeni za kaucją
Policja przekazała, że zatrzymani mężczyźni to obywatele Wielkiej Brytanii w wieku od 23 do 25 lat, zamieszkujący okolice Londynu. Zostali wypuszczeni za kaucją w poniedziałek, co wywołało krytykę ze strony Donalda Trumpa. - Jestem zaskoczony, że ich wypuścili. Ja bym tego nie zrobił - powiedział. Wcześniej, w niedzielę, Trump ocenił, że zatrzymani chcieli dokonać "dużych zniszczeń" i pochwalił amerykańsko-brytyjską współpracę służb w tej sprawie.
W poniedziałkowym wywiadzie Marco Rubio zauważył, że mimo iż wiele osób było "zaniepokojonych" wypuszczeniem mężczyzn za kaucją, zaznaczył, że brytyjskie władze wykazały się "dużą współpracą i mają sytuację pod kontrolą".
Media podały, powołując się na swoje źródła, że w bagażnikach pojazdów, którymi poruszali się mężczyźni, nie znaleziono żadnych materiałów wybuchowych, a szybkie zwolnienie ich za kaucją może sugerować, że zagrożenie nie było tak bezpośrednie, jak początkowo się obawiano - pisze CNN.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.