Polacy o "szczekaniu" posłanki PiS. Nie zostawili na niej suchej nitki

Podczas posiedzenia Sejmu 4 września, w trakcie wystąpienia wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, z ław Prawa i Sprawiedliwości rozległy się odgłosy przypominające szczekanie. Nagrania wskazują, że ich autorką była posłanka Dominika Chorosińska.
Zachowaniem posłanki zażenowani byli nawet politycy jej partii. - Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca - oświadczył europoseł i wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński.
Co na ten temat sądzą Polacy? Zapytał ich o to reporter WP Mateusz Urban w programie "Bazar Polityczny".
- Chamstwo, chamstwo. Po prostu ci ludzie niegodnie reprezentują miliony wyborców - stwierdziła jedna z rozmówczyń reportera.
- Straszne to jest. To nie do pomyślenia, żeby w parlamencie czy obojętnie gdzie, takie coś się działo - stwierdziła kolejna.
- Fatalne. Fatalne. Tak się nie zachowuje kobieta, bo kobieta powinna siebie szanować. Jej wizerunek to nie tylko makijaż i strój, ale przede wszystkim zachowanie - oceniła następna rozmówczyni reportera WP.
Nawet ci, którzy deklarowali, że nie lubią wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, uznali, że szczekanie posłanki Chorosińskiej było nie na miejscu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.