USA próbują rozpychać się w kolejnym regionie. Na miejscu wrze. "Nie jest mile widziany ktoś, kto przybywa, by narzucać politykę kija"
Niniejszy tekst powstał w ramach projektu Axel Springer Global Reporters Network, którego Onet jest częścią.
Podróż sekretarza stanu Marco Rubio po Ameryce Łacińskiej, obejmująca w tym tygodniu trzy przystanki, nosiła wszystkie znamiona triumfalnej trasy. Wizyta podsyciła jednak również napięcia w samych krajach. Wielu spośród tych, którzy głosowali na przywódców popierających Trumpa, nie zgadza się z planami USA w regionie.
Czytaj nas częściej w Google
W ciągu trzech dni Rubio odwiedził Kolumbię, Ekwador i Peru. Wszystkie te kraje są rządzone przez prawicowych prezydentów (dwóch zostało niedawno wybranych). Przywódcy doszli do władzy, obiecując walkę z przestępczością i ścisłą współpracę ze Stanami Zjednoczonymi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.