The Jerusalem PostNational Guardsman wounded in shooting near Capitol Hill, Washington, suspect arrestedInquirerResidents back Butuan seaport project, seek clear relocation planRTP DesportoPablo Rosario entusiasmado pelo reencontro com o PSVESPNEarly bets for Week 7: Three games to target right awayESPN Deportes¿Qué necesita Kimi Antonelli para ser campeón de F1 en el GP de Austin?Bollywood HungamaSonakshi Sinha and Zaheer Iqbal starrer Tu Hai Meri Kiran release put on hold by Bombay High Court over Rs 8.85 crores disputeZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioBusiness AMBelgië voert vanaf 1 november 2026 nieuw federaal kader tegen fraude en witwassen inFootball ItaliaBaldini: ‘The problem in Italian football isn’t the youth, it’s the directors’The South AfricanFour Springboks in doubt for the end-of-year tourSouth China Morning PostHouthi attack kills 53 at Yemen government training campIl Fatto QuotidianoNuovo allarme di Zelensky: “Starlink non funziona sui droni veloci”. L’esercito ucraino: gli alleati non ci avvisano sui missili balistici
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

Cindy Crawford przerywa milczenie po śmierci syna

Translate

Rande Gerber, Cindy Crawford i Presley Gerber

Nie żyje Presley Gerber, syn supermodelki Cindy Crawford

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Billy Bennight/AdMedia/PAP

Supermodelka Cindy Crawford po niemal miesiącu od śmierci swojego syna, Presleya Gerbera, opublikowała poświęcony mu wpis na Instagramie. "Do zobaczenia, nasz słodki chłopcze" - napisała. Tymczasem okoliczności śmierci 27-letniego modela wciąż są wyjaśniane przez służby.

W niedzielę Cindy Crawford po raz pierwszy od śmierci syna zabrała publicznie głos na temat jego odejścia. "Jesteśmy zdruzgotani stratą naszego ukochanego syna i brata". Dodała jednak, że jako rodzina "czują się ogromnie szczęśliwi, że Presley był częścią ich życia przez 27 lat" - napisała na Instagramie.

Crawford wspominała syna jako "cudowną, piękną duszę" oraz osobę, która "kochała i jest kochana, teraz i na zawsze". Podkreśliła również, że rodzina jest dumna z życzliwości i wrażliwości, którymi kierował się w życiu. Podziękowała za wsparcie okazane bliskim w obliczu tragedii. "Do zobaczenia, nasz drogi chłopcze. Kochamy Cię na zawsze. Mama, Tata i Kaia" - zakończyła. Do wpisu dołączyła czarno-białe zdjęcie syna. Zamieściła również daty jego urodzin i śmierci.

Tego samego dnia również Kaia Gerber uczciła pamięć brata, publikując archiwalne zdjęcia i nagrania. Zaznaczyła, że przyszła na ten świat "kurczowo się go trzymając". 25-letnia modelka dodała, że darzyła go "ogromną miłością" i uzyskała od starszego brata wiele wsparcia. "Rozświetlałeś mi drogę, odpędzałeś potwory" - stwierdziła.

"Wciąż wracam myślami do czasów, gdy byliśmy mali - bałam się przekłucia uszu, więc to ty poszedłeś pierwszy; zawsze to ty szedłeś pierwszy. Ale kiedy trzymałam w dłoni kolczyk wyjęty z twojego ciała, jedyne, o czym mogłam myśleć, to że to należy do ciebie. I cholernie bym chciała, żebyś tym razem nie był pierwszy" - czytamy.

"Uczę się teraz jak kochać, nie widząc cię. Jak ci coś powiedzieć nie podnosząc telefonu, by do ciebie zadzwonić. Jak być twoją siostrą w świecie, w którym nie jesteś dostępny. I nie wiem jeszcze, jak to zrobić" - przyznaje Kaia Gerber.

Śledztwo w sprawie śmierci Presleya Gerbera

Presley Gerber, jedyny syn supermodelki Cindy Crawford oraz biznesmena Rande'a Gerbera, zmarł 20 września w ośrodku odwykowym. Śledczy traktują jego śmierć jako "przypadek podejrzenia przedawkowania", lecz ciągle trwa śledztwo w sprawie okoliczności zgonu.

W ostatnich latach Gerber, który jako zaledwie 16-latek zadebiutował na wybiegu na pokazie Moschino, otwarcie mówił o zmaganiach z problemami psychicznymi i uzależnieniami. We wrześniowym wydaniu magazynu "Vogue" Kaia Gerber, opowiadała o jego "trwającej dekadę walce z uzależnieniem". Jak zaznaczyła, "kiedy w rodzinie dzieje się coś takiego, dotyka to wszystkich w równym stopniu".

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.