Tragedia podczas akcji gaśniczej w Nisku. Ruch śledczych
Prokuratura Rejonowa w Nisku wszczęła postępowanie w sprawie pożaru, który wybuchł w piątek rano. Śledztwo prowadzone jest na podstawie artykułu 163 Kodeksu karnego, dotyczącego spowodowania zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. W konsekwencji pożaru śmierć poniosło dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Od wczoraj na miejscu pracuje zespół prokuratorów. Wczoraj zostały wykonane oględziny zwłok tragicznie zmarłych funkcjonariuszy straży pożarnej. Zostały zabezpieczone do sekcji zwłok, która jest zaplanowana na najbliższy wtorek — przekazał prokurator Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Czytaj nas częściej w Google
Zespół śledczych przeprowadził również oględziny zewnętrzne budynku z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa oraz bezpieczeństwa i higieny pracy. Do pracy wykorzystano specjalistyczny sprzęt, w tym skaner 3D i drona.
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o wyłączeniu obiektu z użytku ze względu na zagrożenie dla życia i zdrowia. — Oględziny wewnątrz budynku będą możliwe więc w momencie, kiedy zostanie wydana decyzja o możliwości wejścia — dodał prokurator Malarski.
Tragiczny pożar w Nisku
Ogień strawił magazyn oraz sklep z częściami do ciągników rolniczych ok. godz. 8 w piątek. Akcja gaśnicza trwała wiele godzin i zaangażowała liczne jednostki straży pożarnej.
Podczas działań ratowniczo-gaśniczych dwaj strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nisku zostali odcięci przez płomienie. Nadali sygnał "ratunek". Ratownicy ruszyli im na pomoc, jednak ekstremalne warunki uniemożliwiły szybką ewakuację. Pierwszego ze wzywających pomocy strażaków odnaleziono i natychmiast wyniesiono na zewnątrz. Funkcjonariusz nie dawał już oznak życia, dlatego ratownicy podjęli akcję reanimacyjną.
Równocześnie kolejni strażacy weszli do wnętrza budynku, by odnaleźć drugiego kolegę. Sytuacja pożarowa była na tyle trudna, że dopiero trzecia próba pozwoliła na wyciągnięcie go na zewnątrz. Mimo podjętych działań życia obu strażaków nie udało się uratować.
Strażacy ugasili pożar w sobotę rano
Pożar został ugaszony w sobotę rano. Zastępca komendanta powiatowego PSP w Nisku i oficer prasowy starszy brygadier Ireneusz Szewczyk poinformował, że strażacy, którzy zostali na miejscu przez noc, zagasili punktowe zarzewia ognia. Częściowo rozebrano również poszycie dachowe, by umożliwić bezpośrednie zalewanie wodą źródła ognia. W działaniach wykorzystano podnośnik.
W piątek o godz. 18 strażacy w jednostkach PSP i OSP w całym kraju włączyli sygnały świetlno-dźwiękowe w pojazdach pożarniczych w hołdzie strażakom, którzy zginęli. Na razie nie ustalono, jakie materiały zajęły się ogniem i dlaczego pożar rozwinął się w tak szybkim tempie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.