"Skandaliczne". Wiceminister krótko po decyzji Ukrainy ws. roku UPA

- Sprawa we Lwowie jest skandaliczna, nigdy się nie powinna zdarzyć, to jest plucie na Polskę i jestem przekonany, że sama Ukraina wyciągnie z tego daleko idące wnioski - mówił w czwartek w programie "Tłit" WP wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, odnosząc się do głośnej decyzji sprzed dwóch dni.
O tę decyzję pytał w czwartkowym programie "Tłit" WP Tomasz Żółciak wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka. - Każdy ma swoich dziwnych polityków, my też, my mamy piątą kolumnę w postaci braunistów. Oni mają też polityków, którzy mają różnego rodzaju radykalne poglądy, nie sądzę, żeby to był wyraz rządu czy wyraz prezydenta. Ale pamiętamy oczywiście też tę kwestię, która wiąże się ze słynną jednostką wojskową (w maju Wołodymyr Zełenski nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" imię "Bohaterów UPA" - red.).
- Sprawa we Lwowie jest skandaliczna, nigdy się nie powinna zdarzyć, to jest plucie na Polskę i jestem przekonany, że sama Ukraina wyciągnie z tego daleko idące wnioski. Na to, mówiąc wprost, liczę - mówił wiceminister.
- Ja też rozmawiałem wczoraj z naszymi sojusznikami z Ukrainy, z moim odpowiednikiem - jasno, krótko i w żołnierskich słowach powiedziałem, co o tym myślimy i że konsekwencje też w oczywisty sposób są - podkreślił.
Pytany o to, co usłyszał w odpowiedzi, przekazał: - Myślę, że strona ukraińska na poziomie rządowym doskonale rozumie tę sytuację i że - moim zdaniem - nie miała z tym nic wspólnego. Ale pamiętamy o kwestii, która wiąże się z jednostką wojskową - powiedział, dodając, że sprawa ta cały czas jest w pamięci Polaków i jest bolesna, "a Ukraińcy o tym wiedzą".
- Prawda jest taka, że dzisiaj Ukraina jest w trudniejszej sytuacji, w trudnej sytuacji i myślę, że też w jej interesie jest, żeby tego typu inicjatywy niszczyć w zarodku, bo one są po prostu głupie, złe, a przede wszystkim nieprawdziwe i antypolskie - podsumował Tomczyk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.