Walka o referendum w Warszawie. "Szykujemy się na piorunujący finisz”

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 7 września (12:06)
Inicjatorzy Stołecznej Operacji Referendalnej zapowiadają intensyfikację zbiórki podpisów w ostatnich tygodniach akcji. Maciej Wilk poinformował, że do tej pory pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania władz miasta zebrano 82 tys. podpisów, a do mieszkańców 11 warszawskich dzielnic ma trafić 400 tys. kart referendalnych.
Organizatorzy Stołecznej Operacji Referendalnej deklarują, że zebrali już 82 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania władz miasta; fot. Andrzej Kulpita /East News
Do zakończenia zbiórki pozostały trzy tygodnie. Jak przekazał w mediach społecznościowych inicjator akcji Maciej Wilk, kolportaż kart referendalnych już trwa, a pierwsze wypełnione formularze wróciły już do organizatorów.
Wyjaśnił, że dystrybucja kart referendalnych nie została zaplanowana przypadkowo. Obszary objęte akcją pocztową wytypowano po analizie danych wyborczych, aż do poziomu poszczególnych komisji wyborczych. Organizatorzy liczą, że dzięki temu kanałowi uda się zebrać dodatkowo około 40 tys. podpisów.
Zbiórka na ulicach i wśród znajomych
Równolegle w całej Warszawie prowadzona jest zbiórka uliczna. Wolontariusze akcji są rozpoznawalni dzięki pomarańczowym kamizelkom i czapeczkom.
W punktach Stołecznej Operacji Referendalnej wydano już 15 tys. kart osobom, które zadeklarowały, że będą zbierać podpisy samodzielnie - m.in. wśród rodziny, sąsiadów i znajomych. Kartę można także pobrać ze strony internetowej organizacji, podpisać, a następnie wysłać lub dostarczyć do jej siedziby.
„Pierwsze wypełnione karty już do nas wracają, ale lawinowego ich przyrostu spodziewamy się dopiero w ostatnich dniach akcji” - podkreślił Maciej Wilk. „Kto próbuje dziś przewidywać końcowy rezultat poprzez prostą, liniową ekstrapolację dotychczasowego tempa, pomija najważniejsze: kluczowe kanały zbiórki zaplanowane na finałowy etap akcji dopiero teraz wchodzą do gry. Szykujemy się na piorunujący finisz” - dodał.
Potrzebnych jest około 132 tys. podpisów
Aby doprowadzić do referendum w Warszawie, inicjatorzy muszą zebrać podpisy co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców miasta. To około 132 tys. osób.
Samo referendum będzie ważne, jeśli do urn pójdzie co najmniej trzy piąte liczby wyborców, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych. Organizatorzy szacują ten próg na około 450 tys. głosujących.
Maciej Wilk przekazał, że do zbiórki dołączają kolejne organizacje i środowiska, udostępniając wolontariuszy oraz zaplecze organizacyjne. Jak zaznaczył, nie prowadzą one oddzielnych akcji pod własnymi szyldami.
Warszawa ma już doświadczenie referendalne
Warszawa ma już doświadczenie z referendum dotyczącym odwołania prezydenta miasta. Głosowanie w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz odbyło się w październiku 2013 roku.
Inicjatorzy tamtej akcji wskazywali wówczas m.in. na problemy z organizacją komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, kwestie gospodarki odpadami oraz opóźnienia w realizacji miejskich inwestycji.
Referendum okazało się jednak nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Udział w głosowaniu wzięło 25,66 proc. uprawnionych, podczas gdy obowiązujący wtedy próg wynosił 30 proc.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.