Rosja rozpoczęła dostawy diesla w ramach umowy z USA
Urszula Cieślak o umowie na linii USA-Rosja ws. eksportu diesla
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / SPUTNIK / KREMLIN POOL
- Obecnie uwalniane są wielkie ilości oleju napędowego. Ten olej napędowy zaczął trafiać na rynki światowe (...) - powiedział dziennikarzom Pieskow na briefingu w Moskwie.
Umowa Trumpa z Putinem
W piątek 9 października prezydent USA Donald Trump ogłosił, że zawarł z Władimirem Putinem umowę paliwową na natychmiastową dostawę 300 tys. ton oleju napędowego na rynek światowy, w tym amerykański. Trump przekazał, że w krótkim czasie Rosja dostarczy kolejne trzy miliony ton diesla - w zależności od stanu technicznego tamtejszych rafinerii - a także przekaże dodatkowe 500 tysięcy ton w listopadzie oraz milion ton niedługo później.
Porozumienie zostało zawarte pomimo obowiązującego w Rosji formalnego tymczasowego zakazu eksportu diesla. Decyzję tę władze w Moskwie podjęły jeszcze w lipcu w wyniku ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie naftowe.
Pieskow wypowiedział się również na temat wzajemnych ataków na obiekty energetyczne, utrzymując, że "ze strony Ukrainy nie było żadnego moratorium" w tej sprawie. - W ostatnich dniach trwały ataki na nasze rafinerie i obiekty sektora energetycznego" - dodał.
W niedzielę Trump oświadczył, że Kijów i Moskwa zgodziły się na "zawieszenie broni w obszarze energetyki", jednak żadna ze stron nie potwierdziła tych doniesień. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z zaskoczeniem przyjął wówczas to ogłoszenie, dodając, że jego kraj poprze takie zawieszenie broni, jeśli zrobi to Moskwa. Obwinił również Rosję o ataki na ukraińskie sieci energetyczne po oświadczeniu Trumpa.
Ataki na infrastrukturę energetyczną
W środę Rosja zaatakowała 26 obiektów energetycznych, pozostawiając około 600 tys. osób bez prądu - poinformował wówczas Zełenski. Celami uderzeń były również cztery obiekty gazowe i naftowe. W niedzielę na celowniku Moskwy znalazła się jedna z kluczowych elektrowni w Charkowie na północnym wschodzie kraju.
Z kolei ukraińskie wojsko uderzyło w czwartek w rafinerię w obwodzie riazańskim, około 200 km od Moskwy. Był to pierwszy atak Kijowa na obiekt energetyczny w Rosji od ogłoszenia przez Trumpa "rozejmu energetycznego".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.